Śledczy z Tychów postawili zarzut 30-letniemu obywatelowi Turcji, który – według ustaleń – uprowadził własnego syna wbrew woli jego prawnych opiekunów. Decyzją sądu mężczyzna nie tylko nie może opuścić kraju, ale także ma zakaz zbliżania się do dziecka i jego dziadków na odległość mniejszą niż 100 metrów.
Do dramatycznych wydarzeń doszło w ubiegły wtorek około godziny 15:00 na ulicy Elfów w Tychach. Policjanci odebrali zgłoszenie o zabraniu z ulicy 3,5-letniego chłopca przez nieznanego wówczas mężczyznę. Według relacji świadków dziecko zostało siłą wsadzone do samochodu, po czym kierowca natychmiast odjechał.
Rozpoczęły się intensywne poszukiwania. Funkcjonariusze szybko ustalili pojazd, którym poruszał się sprawca, i namierzyli go na terenie Żor. Tam zatrzymano mężczyznę, którym – jak się okazało – był ojciec chłopca.
Malec został oddany pod opiekę dziadków, którzy są jego prawnymi opiekunami. Ojciec trafił do policyjnego aresztu. Po analizie materiału dowodowego śledczy przedstawili mu zarzut uprowadzenia małoletniego wbrew woli opiekuna prawnego.
Sąd Rejonowy w Tychach, oprócz wspomnianego zakazu zbliżania się, nałożył na mężczyznę także dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.