Wczoraj dyrektor generalny czeskiej Huty Trzynieckiej - Jan Czudek - poinformował, że u trzech pracowników potwierdzono w zakażenie koronawirusem.
– Potwierdzam informację. Jedna osoba to pracownik Walcowni Rur w Ostrawie, dwie osoby to trzynieccy pracownicy – potwierdziła informację Petra Jurásková, rzeczniczka Huty Trzynieckiej.
Dodała, że współpracownicy osób, u których potwierdzono zakażenie, zostali poddani kwarantannie. W dwuch wypadkach potwierdzono, że osoby te nie zaraziły się na terenie huty. U trzeciej osoby ta informacja jeszcze nie jest potwierdzona, ale też bardzo prawdopodobna. Jeden pracownik nie chodził do pracy od dłuższego czasu, zatem nie przyniósł zakażenia do Huty.
– Obecnie przygotowujemy takie środki organizacyjne, aby jak najmniej osób spotykało się w pracy, a oprócz stołówek, szatni i pryszniców staramy się stopniowo dezynfekować mniejsze wspólne pomieszczenia – powiedział dyrektor generalny Jan Czudek
Tymczasem starosta i burmistrz Cieszyna zaapelowali w czwartek do premiera o rezygnację z objęcia kwarantanną osób wracających z pracy w Czechach.
"Objęcie 14-dniową kwarantanną osób powracających z tamtejszych zakładów pracy wydaje się nieuzasadnione, a skutki będą w krótkiej perspektywie czasowej potęgować tragiczne konsekwencje gospodarcze w i tak trudnej dla społeczeństwa sytuacji. Osoby pozostawione w ten sposób bez środków do życia będą tej pomocy oczekiwać od władz państwowych i samorządowych" – napisali w liście otwartym do premiera burmistrz Gabriela Staszkiewicz i starosta Mieczysław Szczurek.
Sprawa dotyczy rozporządzenia ministra zdrowia z 24 marca. Jeden z zapisów wprowadza 14-dniową kwarantannę dla osób, które przekraczają granicę, wracając z pracy w sąsiednim kraju. Samorządowcy ocenili, że problem dotyczy co najmniej kilku tysięcy osób, którzy mogą w konsekwencji stracić pracę.
Źródło: zwrot.cz/własne
Foto: Pixabay