W piątek wieczorem na ulicy Katowickiej w Świętochłowicach doszło do tragicznego wypadku. 44-letni pieszy zginął na miejscu po potrąceniu przez samochód osobowy. Śledczy sprawdzają, czy mężczyzna przechodził przez oznakowane przejście dla pieszych.
W piątkowy wieczór, 11 kwietnia, tuż przed godziną 20:00, na ulicy Katowickiej w Świętochłowicach doszło do dramatycznego wypadku, który zakończył się śmiercią 44-letniego mężczyzny. Według wstępnych ustaleń, przechodził on najprawdopodobniej przez oznakowane przejście dla pieszych gdy został potrącony przez osobowego Volkswagena Tuarega.
Za kierownicą pojazdu siedział 40-letni mieszkaniec Świętochłowic. Był trzeźwy. Mimo natychmiastowej reakcji – zarówno kierowcy, jak i służb ratunkowych – poszkodowanego nie udało się uratować.
Na miejscu przez długie godziny pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Zabezpieczono pojazd biorący udział w zdarzeniu, a kierowcy zatrzymano prawo jazdy. Teraz śledczy dokładnie analizują wszystkie okoliczności tragedii – w tym kluczowe pytanie: czy do wypadku faktycznie doszło na pasach?