To była potworna noc dla lokatorów domów przy ul. Maciejkowickiej w Chorzowie. W środku nocy wybuchł pożar. Sąsiedzi alarmowali się wzajemnie. Nie wszystkim udało się uciec.
O 3:47 strażacy z Chorzowa otrzymali zgłoszenie o pożarze na parterze trzypiętrowego budynku. Kiedy przyjechali na miejsce ogień wychodził już oknami. Przed budynkiem stało już wtedy 22 lokatorów, którzy samodzielnie opuścili swoje mieszkania. Strażacy wynieśli kolejne 8 mieszkańców. Trzy musiały być ewakuowane przy pomocy specjalistycznych masek ucieczkowych. Jedna z nich została pilnie przewieziona do szpitala z podejrzeniem podtrucia. Po opanowaniu ognia w mieszkaniu na parterze znaleziono zwłoki. Jak przyznaje mł. bryg. Wojciech Dela z PSP w Chorzowie, to prawdopodobnie mężczyzna. Na chwilę obecną ciężko to ustalić, bo znalezione ciało jest zwęglone.
W walce z ogniem brało udział 7 samochodów pożarniczych i 26 ratowników. Akcja cały czas trwa. Na miejscu pracują jeszcze strażacy, policjanci i prokurator.