Do wypadku doszło w Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia na nocnej szychcie.
W poniedziałek tuż przed północą podczas załadunku materiału górnik miał zostać przyciśnięty do obudowy chodnika. Jak informuje dyspozytor Wyższego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach, do rannego natychmiast wezwano lekarza. Ciężko rannego, ale przytomnego jeszcze 36-latka przewieziono na powierzchnię.
- Wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. O 1:35 lekarz LPR stwierdził zgon górnika - mówi dyspozytor WUG.
PG Silesia należy do czeskiej spółki EPH. Ostatni wypadek śmiertelny odnotowano w niej w 2016 r. Już 1:00 do kopalni przyjechali inspektorzy nadzoru górniczego. To oni ustalą dokładne przyczyny wypadku.