To tutaj odnaleziono ciała dwóch kobiet podczas poszukiwań Aleksandry i Oliwii [WIDEO]

IMG 20220221 155709
Kastelik

Szymon Kastelik

21 lutego 2022

W poniedziałek, 21 lutego policja odkryła zakopane dwa ciała kobiet i szczątki psa. Najprawdopodobniej są to zaginione Aleksandra W. i jej córka. Wcześniej poszukiwania były prowadzone w okolicy ogródków działkowych przy ul. Żyznej/Gronowej w Częstochowie. Ciała zostały odnalezione w odległości około 20 kilometrów od działek.

W niedzielę policja poinformowała, że w dniu zaginięcia 45-letniej Aleksandry i jej córki, Ford Focus należący do Aleksandry poruszał się DK 91 w kierunku Katowic. Policja ruszyła ze sprawdzaniem terenu wzdłuż tej trasy. W końcu dotarła do drogi pożarowej w lesie za Romanowem (na granicy ze Siedlcem Małym). Miejsce to miał wskazać również jeden ze świadków.

W poniedziałek, 21 lutego około godziny 11:00 otrzymaliśmy informację o odnalezieniu ciała kobiety i szczątki psa. Do dramatycznego odkrycia doszło w lesie niedaleko drogi krajowej numer 91 za Romanowem w kierunku Katowic. - Dzisiaj policjanci odnaleźli zwłoki jednej osoby - jest to kobieta oraz szczątki psa. Wczoraj rozpoczęliśmy tutaj poszukiwania na podstawie bardzo skrupulatnie przeprowadzonych działań operacyjny - powiedziała Sabina Chyra-Giereś, oficer prasowy KMP w Częstochowie. 

Niespełna dwie godziny później, kilka metrów dalej odnaleziono drugie ciało należące do innej kobiety. - Podczas poszukiwań zaginionych Aleksandry W. oraz jej 15-letniej córki Oliwii, policjanci uczestniczący w działaniach odnaleźli zwłoki, najpierw  kobiety oraz psa, a po niespełna dwóch godzinach drugiej kobiety. Ciała były zakopane na głębokości około metra, w odległości kilku metrów od siebie - relacjonuje policja.

Najprawdopodobniej wszystko wskazuje na to, że odnaleziono poszukiwane od 10 lutego 45-letnią Aleksandrę W. i jej córkę Oliwię. Trwa ustalanie tożsamości odnalezionych ciał. 

Jednoznaczna weryfikacja będzie jeszcze przeprowadzona - powiedział po południu prokurator Krzysztof Budzik z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. 

Kilka godzin po odkryciu zwłok drugiej kobiety, służby zakończyły czynności na miejscu. Po godzinie 15:00 raz jeszcze odwiedziliśmy miejsce, w którym najprawdopodobniej sprawca tej straszliwej zbrodni zakopał ciała Aleksandry i jej córki. Morderca lub/wraz z możliwym wspólnikiem zjechał/zjechali z DK91 w drogę pożarową nr 19 w Nadleśnictwie Złoty Potok. Jechał/jechali w kierunku Katowic. Tam bez przeszkód mógł lub mogli ukryć ciała kobiet. Na razie nie ma dowodów na to, że morderca miał wspólnika.

WIĘCEJ W PONIŻSZYM WIDEO:

W sprawie głównym podejrzanym jest Krzysztof R., który usłyszał już zarzuty zabójstwa obu kobiet i przebywa w areszcie. Nie przyznał się do winy. Mężczyznę i Aleksandrę łączyła burzliwa przeszłość. Możliwy romans, a potem doniesienia na policję składane przez 45-latkę. Krzysztof R. miał "za bardzo" interesować się jej córką. Co więcej, media poinformowały, że mężczyzna przy okazji remontu w mieszkaniu Aleksandry przy ul. Bienia, zainstalował w pokoju Oliwii kamerkę. 

IMG 20220221 155712

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3