1280px 02017 0003 Galeria Katowicka

Redakcja

26 marca 2020

Pandemia koronawirusa mocno uderzy w najemców powierzchni handlowych. Niestety straty mogą ponieść także galerie handlowe, którym grożą gigantyczne straty związane z brakiem opłat za czynsz i upadłością części najemców.

Obecna sytuacja nie sprzyja żadnej z grup. Jest swojego rodzaju kulą śniegową, która pognębić może rynek nieruchomości komercyjnych. Tych nie brakuje także w województwie śląskim. CH SILESIA, Galeria Katowicka, CH M1 i wiele innych być może będzie musiało zmierzyć się nadchodzącymi wielkimi krokami problemami z płynnością finansową. 

Od 14 marca decyzją rządu wprowadzone zostały w całym kraju ograniczenia w funkcjonowaniu centrów i galerii handlowych o powierzchni sprzedaży powyżej 2 tys. mkw. Czynne pozostały w nich wyłącznie apteki, sklepy spożywcze, drogerie i pralnie. 

Według Polskiej Rady Centrów Handlowych, choć ograniczenia są konieczne, to spowodowane przez nie straty będą ogromne i dotkną zarówno zarządców obiektów, najemców, jak i ochronę czy firmy eventowe. 

Dodatkowym problemem dla właścicieli centrów handlowych może być spora liczba upadłości wśród firm-najemców powierzchni. To znacznie utrudni sytuację finansową samych właścicieli powierzchni komercyjnych oraz może doprowadzić do całkowitego braku możliwości odzyskania pieniędzy z ewentualnych czynszów.

Choć część umów najmu zawiera zapisy pozwalające na czasowe wstrzymanie w płatności czynszów, nad swoimi propozycjami pracuje także rząd. 

- W kwestii galerii handlowych i ich najemców rząd pracuje aktualnie nad propozycją, która bezpośrednio będzie dotyczyć umów najmu. Zaproponowano 90-proc. upusty w odniesieniu do czynszu najmu za okres, którego dotyczy epidemia. Wstępnie miałyby one obowiązywać do 30 czerwca 2020 roku - mówi Marcin Cieśliński (za interią)

Upusty dla najemców, które ma przewidywać ustawa, nad którą pracuje rząd może spowodują jednak istotne braki w budżetach zarządców i galerii handlowych. W takiej sytuacji to własnie na te podmioty spadnie ciężar finansowy, ponieważ dla nich nie przewidziano jak na razie żadnych rekompensat czy pomocy.

- To jest istotny problem. Gdyby ogłoszono stan wyjątkowy, o czym się dyskutuje, wówczas odpowiednie przepisy wprowadzają rekompensaty dla wszystkich, którzy są dotknięci jakimiś ograniczeniami, np. zmniejszającymi przychody z nieruchomości. Z kolei dzisiejszy stan, w którym wprowadza się tylko nakazy czy ograniczenia, bez jednoczesnej gwarancji rekompensat, spowoduje, że ciężar tej pandemii będzie spoczywał na wynajmujących - dodaje Cieśliński. (za interią)

Swoje propozycje do Ministerstwa Rozwoju skierowali także przedstawiciele Polskiej Rady Centrów Handlowych. W propozycjach znajdujemy m.in. zwiększenie dofinansowania do wynagrodzeń pracowniczych do 80 proc., zawieszenie obowiązku uiszczania składek na ubezpieczenia społeczne, również trzy miesiące po zakończeniu stanu epidemii, zawieszenie płatności czynszów przez wynajmujących. 



Źródło: biznes.interia.pl/własne 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3