Brytyjska sieć handlowa ma w naszym kraju niemal 350 sklepów. I kilkanaście tysięcy pracowników. Spółka, która od dawna ma kłopoty na kontynencie powoli wychodzi z innych, niż brytyjski rynek. Dla pracowników sieci może to wkrótce oznaczać zwolnienia. Także tych z woj. śląskiego. O sprawie informują portal wiadomościhandlowe.pl.
Tesco swoje sklepy ma m.in. w Bytomiu, Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu, Świętochłowicach, Rudzie Śląskiej, Mikołowie czy Tychach.
Jak informuje portal - pod koniec października w reprezentującym brytyjskie Tesco banku inwestycyjnym Barclays złożone zostały oferty na zakup spółki Tesco Polska. Spółka mimo zamknięcia wielu sklepów, w tym także w woj. śląskim, nadal przynosi straty.
Czytaj także: nowe centrum handlowe w Czeladzi
W całym ubiegłym roku fiskalnym Tesco wygenerowało w Polsce sprzedaż rzędu 10,51 mld zł, w porównaniu z 11,69 mld zł rok wcześniej. Straty netto Tesco sięgnęły 230 mln zł. Sprzedaż może nastąpić już pod koniec lutego 2020 roku. Jak mówi Michał Sikora, kierownik ds. komunikacji Tesco Polska - firma „nie komentuje spekulacji rynkowych czy medialnych”.
Jak dowiedział się portal wiadomoscihandlowe.pl, wśród podmiotów aktualnie zainteresowanych zakupem aktywów sieci Tesco Polska są zarówno fundusze inwestycyjne, jaki i inwestorzy branżowi. Część polskich hipermarketów Tesco trafi wkrótce m.in. do sieci Kaufland i Leroy Merlin. Tesco chce sprzedaż swoje sklepy podobnemu podmiotowi, gdyby zakupiły spółkę fundusze nie byłoby pewności, że pracownicy sklepów zachowają swoje stanowiska pracy.
Udział Tesco w rynku spożywczym w Polsce w 2018 r. wyniósł 3,5 proc.