"Zemsta nietoperza", "Rzekoma ogrodniczka" i "Łucja z Lamermoor" – te spektakle mogą w karnawale zobaczyć widzowie Opery Śląskiej w Bytomiu. Będą prezentowane w formie internetowej, a w razie zniesienia obostrzeń w siedzibie teatru z udziałem publiczności.
Dzięki platformie na stronie internetowej Opery Śląskiej www.opera-slaska.pl jeszcze w styczniu będzie można zobaczyć operetkę "Zemsta nietoperza". Planowana jest również transmisja online na żywo z Opery Śląskiej spektaklu "Rzekoma ogrodniczka. La finta giardiniera" Wolfganga Amadeusza Mozarta.
Dyrektor Łukasz Goik przyznaje, że rok 2020 nie był łatwy, ale podjęte działania spotkały się z entuzjazmem widzów.
"Za nami czas pełen wyzwań artystycznych, ale także technicznych. Mamy świadomość, że nieocenionym wsparciem okazała się dla nas nasza publiczność. Otrzymaliśmy i otrzymujemy cały czas sygnały świadczące o tym, że są z nami, czekają na każdą naszą propozycję. To wiele znaczy" – zapewnił dyrektor.
Od marca, kiedy ogólnopolskim rozporządzeniem zamknięto teatry z powodu pandemii, Opera Śląska przeniosła swoją działalność do sieci.
Zaprezentowany online mazur ze "Strasznego dworu" Stanisława Moniuszki z jednoczesnym udziałem chóru, baletu i orkiestry Opery Śląskiej miał ponad 10 tys. wyświetleń na kanale YouTube. W czerwcu na platformie VOD zaprezentowano spektakl "Don Desiderio" Józefa Michała Ksawerego Poniatowskiego. Jesienią przygotowano widowisko muzyczne z piosenkami z repertuaru Kabaretu Starszych Panów, a Kameraliści Opery Śląskiej zaprosili na "Urodziny Beethovena".
Udało się też zrealizować – w siedzibie opery i z udziałem publiczności – premierę spektaklu teatralno-muzycznego "Callas. Master Class" w reżyserii Roberta Talarczyka.
Na grudniową premierę internetową "Łucji z Lammermoor" Gaetana Donizettiego z Gabrielą Gołaszewską w roli tytułowej, laureatką XIV Teatralnych Nagród Muzycznych im. Jana Kiepury w kategorii "Najlepsza śpiewaczka operowa 2019", oraz Stanislavem Kuflyukiem, laureatem tej nagrody z roku 2018, sprzedano prawie 5,5 tys. biletów. Sukcesem okazały się też telewizyjne relacje koncertu "Kolędy świata", które oglądano w ponad 100 tys. domów. (PAP)