To był jego ostatni mecz w karierze reprezentacyjnej. Łukasz Piszczek miał opuścić boisko po 30 minutach, jednak przez niespodziewaną kontuzję Kamila Glika - zszedł w doliczonym czasie gry pierwszej połowy.
Do pełni szczęścia zabrakło jedynie ostatniego gola na koncie. Miał ku temu okazję, jednak zabrakło precyzji. W całej swojej karierze reprezentacyjnej zdobył trzy gole.
[CZYTAJ TAKŻE: Bohater Goczałkowic ostatni raz z orzełkiem na piersi. Łukasz Piszczek kończy karierę w reprezentacji]
W sumie rozegrał 66 meczów w kadrze. Od debiutu w 2007 roku zagrał m.in. w czterech dużych turniejach. Na początku meczu prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej - Zbigniew Boniek - wręczył Piszczkowi pamiątkową paterę oraz koszulkę z numerem 66.
Łukasz Piszczek schodził z boiska przy aplauzie kibiców, piłkarzy a nawet sędziego.
Podczas meczu na Stadionie Narodowym pojawiła się zorganizowana grupa kibiców z Goczałkowic-Zdroju.
Chcemy być w tym dniu z Łukaszem, podziękować za jego wspaniałą grę, a także za to, że nigdy nie zapomniał o Goczałkowicach, zawsze z dumą opowiadał o swoich korzeniach. Chcemy mu podziękować za to, że tak wspaniale naszą gminę promuje”
Mówi Gabriela Placha, Wójt Goczałkowic-Zdroju
Łukasz Piszczek zakończenie kariery reprezentacyjnej ogłosił już po mistrzostwach świata w Rosji w 2018 roku.
fot. PAP