Nie żyje siatkarz Roman Gulczyński - ta smutna informacja obiegła polskie środowisko sportowe 17 stycznia. Jego zwłoki znaleziono w Chatce pod Śnieżnikiem.
W niedzielę 17.01 trwała wielogodzinna wyprawa po zwłoki mężczyzny do bardzo popularnej wśród turystów Chatki pod Śnieżnikiem. Znaczne ilości świeżego śniegu, a także trudno dostępny teren, na którym położna jest Chatka wymagały zaangażowania do działań ponad 15 ratowników. Wyprawa rozpoczęła się ok. godziny 9:30, zaś ostatnie związane z nią działania zakończyły się po godzinie 22.”
relacjonowało akcję grupa sudecka gopr
Chatka pod Śnieżnikiem to mały, drewniany obiekt, który pełni funkcję samoobsługowego schroniska dla turystów. To właśnie tam zatrzymał się Roman Gulczyński, siatkarz pochodzący z Będzina. Niestety na miejscu znaleziono jego zwłoki. Sprawą zajmuje się prokuratura.
Jak donosi Przegląd Sportowy, sekcja zwłok siatkarza wykazała, że zachłysnął się treścią pokarmową, co doprowadziło do zatrzymania oddechu i krążenia. Wyklucza się udział osób trzecich.
Gulczyński pochodzi z Będzina. Karierę zaczynał w Płomieniu Sosnowiec, następnie grał w Górniku Jaworzno, AZS-ie Częstochowa, Górniku Radlina, Gwardia Wrocław. Następnie wyjechał do Gorzowa Wielkopolskiego, a karierę zakończył w Cuprum Lubin. Trzykrotnie był mistrzem Polski juniorów.