Siatkarze Jastrzębskiego Węgla zwyciężyli w 3 spotkaniu z rzędu. W piątkowy wieczór nie dali szans Aluronowi Virtu CMC Zawiercie, które przegrało 0:3.
To spotkanie można określić mianem łatwego i szybkiego. Jedynie w drugiej partii Zawiercie nawiązało równą walkę, doprowadzając do gry na przewagi. Jednak i w tym decydującym momencie Jastrzębski Węgiel wygrał do 24. Natomiast pierwszy i ostatni set zwyciężył do 15. i do 13.
Po tym przyjemnym zwycięstwie ekipa z Jastrzębia ma 17 punktów po 9 meczach. Zawiercie po 8 rozegranych spotkaniach cieszy się z 15 punktów.
Co powiedzieli po meczu siatkarze obu drużyn i trener Jastrzębskiego Węgla?
Mark Lebedew (Aluron Virtu CMC Zawiercie): Nie jest mi łatwo wytłumaczyć, to co się dziś wydarzało. Jak dotąd graliśmy bardzo dobrze, nawet w spotkaniach które przegrywaliśmy. Oczekiwaliśmy dziś zdecydowanie lepszej gry. Jastrzębski Węgiel zaprezentował się dziś wspaniale i byliśmy naprawdę bez szans.
Luke Reynolds (Jastrzębski Węgiel): Jestem zachwycony i nieziemsko podekscytowany. Moja ekscytacja wynika z gry zawodników, z bycia w tym Klubie i z postawy fanów, którzy nadal nas wspierają. Dziś udowodniliśmy, że jeśli angażujemy się emocjonalnie w grę i dajemy z siebie wszystko, wówczas możemy być poważną siłą w lidze. Po zakończeniu meczu było widać, jakie emocje towarzyszą naszej drużynie, kiedy wygrywa. Zwycięstwo celebrowaliśmy jak szaleni. Jeśli nie zaangażujesz emocji, to nie ma tej prawdziwej radości. I to jest ważne.
Julien Lyneel (Jastrzębski Węgiel): Nie ma jednego wyjaśnienia, dlaczego tak dzisiaj zagraliśmy. Myślę, że nie ma w tym jakiegoś sekretu. Po prostu byliśmy dziś jednością, był „duch” w zespole, walczyliśmy jeden za drugiego i wszystko nam wychodziło. Perfekcyjna sprawa. Rozegraliśmy świetne zawody, nawet przy dobrze dysponowanym i będącym klasowym zespołem rywalu. Osiągnęliśmy dzisiaj wielki wynik.
fot. PAP