Szczyrk. Przywrócone dostawy gazu

19c05123

Redakcja

5 grudnia 2019

Do czwartkowego wieczora większość mieszkańców Szczyrku, odciętych od dostaw gazu po środowym wybuchu tego paliwa w jednym z tamtejszych domów jednorodzinnych, powinna już mieć przywrócone dostawy – poinformował burmistrz miasta Antoni Byrdy.

W środę wieczorem w domu jednorodzinnym w Szczyrku doszło do wybuchu gazu. Pierwsze zgłoszenie napłynęło o godz. 18.26, a pierwsze jednostki były na miejscu dziesięć minut później. Do czwartkowego popołudnia w gruzach budynku znaleziono ciała ośmiorga osób: czworga dorosłych i czworga dzieci.

CZYTAJ TAKŻE: Msza święta w intencji ofiar tragedii już dziś wieczorem

Jak powiedział PAP w czwartek po godz. 15. Byrdy, po wybuchu w tym rejonie Szczyrku odcięto gaz i energię elektryczną – na liczącym około kilometra odcinku głównej ulicy Salmopolskiej.

"Mamy już przywróconą energię elektryczną. Z gazem jeszcze część odcinków jest tutaj napełniana – z tego, co wiemy. Jest szansa, że do późnych godzin wieczornych poza paroma domami najbliżej miejsca zdarzenia te dostawy wrócą" - powiedział PAP Byrdy.

Rzecznik Polskiej Spółki Gazownictwa (PSG) Artur Michniewicz poinformował, że w czwartek rano w okolicy miejsca wybuchu bez dostaw gazu pozostawało 350-380 odbiorców.

"Dostawy są już sukcesywnie wznawianie. Jeszcze przed południem dotarła mobilna stacja LNG, czyli gaz skroplony w cysternie. Już przyłączamy systematycznie odbiorców tam, gdzie jest to możliwe. Szacujemy, że do końca czwartku, a będziemy pracowali do skutku, przyłączymy około 250 odbiorców” – podał.

PSG informowała PAP w nocy ze środy na czwartek, że najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy w Szczyrku "było uszkodzenie gazociągu średniego ciśnienia podczas robót wykonywanych przez firmę AQUA System". "Przy czym roboty budowlane nie dotyczyły systemu gazowniczego ani nie były wykonywane na zlecenie spółki gazownictwa. Nie były także nadzorowane przez specjalistów gazownictwa" wskazano.

PSG przekazała, że powołano komisję, która zbada bezpośrednią przyczynę uszkodzenia gazociągu.

Śledztwo ws. katastrofy wszczęła Prokuratura Okręgowa w Bielsku Białej. Wstępnie przyjęła, że powodem katastrofy było uszkodzenie gazociągu, w wyniku czego doszło do wycieku gazu, a następnie eksplozji i pożaru.

Policja wezwała prezesa bielskiej spółki Aqua System do złożenia wyjaśnień w sprawie jej prac w Szczyrku. Rozmawiała też z pracownikami, którzy w środę robili tam przewiert; do wybuchu doszło na ich oczach. Spółka podała, że pracowała na zlecenie firmy Elmaro z Godziszki koło Szczyrku, która wykonuje usługi elektroenergetyczne: zlecono jej długi na 30 m przewiert sterowany pod ziemią, prowadzony bezwykopowo na głębokości 1,7 m.

Spółka Aqua System zapowiedziała, że wyda oświadczenie w sprawie katastrofy. Jej przedstawiciele zaznaczyli przy tym, że dopiero po odkopaniu przewiertu i sprawdzeniu rur będzie można stwierdzić, co było przyczyną wybuchu. To z kolei określą biegli.

Rzecznik PSG zastrzegł, że pracownicy tej spółki nie zostali na razie wpuszczeni na teren działania służb ratowniczych. "Czekamy na taki moment. Gdy odkopiemy gazociąg, to będziemy mogli stwierdzić, gdzie został uszkodzony, w jaki sposób i jak duże jest uszkodzenie" – zapowiedział. Zaznaczył też, że dopiero po ostatecznym zakończeniu pracy biegłych i ekspertów spółka naprawi uszkodzony odcinek.

Rzeczniczka bielskiej prokuratury Agnieszka Michulec poinformowała, że została zarządzona sekcja zwłok ośmiu ofiar wybuchu w Szczyrku. "Czekamy na wyznaczenie terminu. (…) Najpoważniejsze sekcje zawsze są przeprowadzane w Katowicach. Nie jest wykluczone, że będziemy korzystali z pomocy różnych ośrodków" – powiedziała.

Zaznaczyła, że policja przesłuchuje już świadków. "Ustalenia są koordynowane przez prokuratora. (…) Przesłuchiwani są ci świadkowie, którzy mogli mieć związek ze zdarzeniem" – dodała.

Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach podał, że po wybuchu gazu w Szczyrku nieprzejezdna jest droga wojewódzka 942 (na tym odcinku jest to ul. Salmopolska). "Zapewniony jest jedynie przejazd autobusów. Trwa akcja ratownicza. Po jej zakończeniu inspektorzy ZDW dokonają oceny stanu technicznego drogi pod kątem bezpieczeństwa dla użytkowników i otworzą ją dla ruchu" – głosi wydany w czwartek komunikat ZDW.

W czasie akcji ratowniczej policja kierowała mniejsze pojazdy na zaimprowizowany objazd przez drogi lokalne i żwirowy plac parkingowy.(PAP)

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3