W trzech powiatach woj. śląskiego: wodzisławskim, raciborskim i rybnickim trwa usuwanie skutków czwartkowych podtopień, które - po ulewnych deszczach - dotknęły setki gospodarstw i wyrządziły szkody w infrastrukturze. Obecnie sytuacja w regionie jest stabilna - nie ma zagrożenia powodziowego.
Jak wynika z danych Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach, w sobotę rano rzeki przekraczały stany ostrzegawcze w dwóch punktach pomiarowych w powiecie raciborskim. Zarówno na Odrze w Raciborzu Miedoni, jak i na rzece Rudzie w Rudzie Kozielskiej, poziom wody przekraczał stan ostrzegawczy o 12 cm i był znacznie poniżej stanu alarmowego. Na Odrze obserwowano trend spadkowy, na Rudzie stabilny.
Nadal obowiązują ogłoszone w czwartek wieczorem przez starostów alarmy przeciwpowodziowe w powiecie wodzisławskim oraz w Raciborzu i gminach powiatu raciborskiego: Krzanowice, Kuźnia Raciborska, Rudnik, Pietrowice Wielkie, Kornowac, Nędza i Krzyżanowice. Właśnie na tych terenach ulewy wyrządziły najwięcej szkód, podtapiając posesje i ulice, a także niszcząc infrastrukturę czy zalewając ulice i podwórka błotem i ziemią wypłukaną z pól.
Łącznie od czwartku do sobotniego poranka straż pożarna interweniowała w woj. śląskim 808 razy. Najczęściej w powiatach: wodzisławskim (428 interwencji), raciborskim (157) i rybnickim (76). W działaniach w czwartek i piątek wzięło udział ponad 3 tys. strażaków z blisko 800 zawodowych i ochotniczych jednostek. W sobotę wciąż trwało m.in. pompowanie wody z dużego rozlewiska w Rydułtowach. W toku jest szacowanie strat spowodowanych podtopieniami.
Działania strażaków polegały przede wszystkim na wypompowywaniu wody z podtopionych posesji, zalanych piwnic i niższych kondygnacji budynków - zarówno prywatnych, jak i obiektów użyteczności publicznej, udrażnianiu zatkanych przepustów, pompowaniu wody oraz zapewnianiu przejezdności lokalnych dróg, na których - po opadnięciu lub odpompowaniu wody - zalegały błoto i szlam.
W rozlewiskach wiele samochodów zgubiło tablice rejestracyjne. Urzędnicy z wodzisławskiego starostwa proszą, by znalazcy oddawali je bezpośrednio do Wydziału Komunikacji i Transportu Starostwa Powiatowego lub zanieśli zna najbliższy posterunek policji z prośbą o przekazanie do urzędu. W dużej mierze dysponujemy numerami telefonów właścicieli tablic i poinformujemy ich o możliwości odbioru - wyjaśniają przedstawiciele starostwa.
(PAP)