Do późnych godzin nocnych trwała akcja poszukiwawcza w miejscu zawalenia się jednej ze ścian budynku przy ulicy Świdra 29 w Świętochłowicach.
Do zdarzenia doszło w sobotę ok. godziny 21.00. W dzielnicy Lipiny zawaliła się jedna ze ścian opuszczonego budynku przy ulicy Świdra 29.
Na miejscu do późnych godzin nocnych pracowały wszystkie służby, w tym ratownicy, którzy przeszukiwali rumowisko m.in. przy pomocy drona. Kamienica była niezamieszkała, ale nie można było wykluczyć, że w jej murach znajdowali się ludzie.
Do akcji poszukiwawczej włączono również specjalnie przeszkolone psy. Na szczęście przeszukując gruzowisko nie odnalazły one śladu potencjalnych ofiar.
Z budynku przylegającego do zawalonej części kamienicy ewakuowano 9 osób. Mieszkające tam rodziny zdecydowały o spędzeniu nocy u rodziny i znajomych.
Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wyłączył przylegającą kamienicę z użytkowania, do czasu przeprowadzenia niezbędnych ekspertyz.
Udział w akcji brało 35 strażaków z PSP Świętochłowice, OSP Świętochłowice I, Specjalistycznej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej z Jastrzębia-Zdroju. Psy poszukujące ofiar dotarły na miejsce z Tarnowskich Gór oraz z Bielska-Białej.
Pod postem prezydenta Daniela Begera nie zabrakło pytań o przyczyny tego zdarzenia:
Czy ktoś poniesie konsekwencje tego co się stało ? (..) wydaje mi się że za to co się stało to jest odpowiedzialna firma która burzyła budynki i nie zabezpieczyła prawidłowo terenu albo miasto która wyznaczyła firmę do tej roboty ..
Dlaczego ściana się zapadła ? Była postawiona głównie na gruzach zburzonego budynku, niedopatrzenie ?”
dopytuje jeden z internatów.
Co inspekcja dozoru budowlanego na to ? Pytam jako obywatel. W mieście jest wiele kamienic które grożą zawaleniem!
Czy musi dojść do tragedii byście zaczęli coś robić !? To nie pierwsza taka sytuacja. Dobrze by było zacząć coś z tym robić”
kontynuuje internauta.
Odpowiedzi na te pytania jeszcze nie padły. Czy się pojawią? Nie widomo. Wiadomo jednak, że na całe szczęście tym razem udało sie uniknąć tragedii i nikomu nic się nie stało.