Do 11 kwietnia włącznie obowiązuje Rozporządzenie Ministra Zdrowia, określające m.in. ograniczenia w swobodnym przemieszczaniu się. Niestety, nie wszyscy wykazują się odpowiedzialnością.
Wczoraj, pełniący służbę na terenie Świętochłowic policjanci w dzielnicy Piaśniki zauważyli pojazd, w którym podróżowały trzy osoby.
Na widok policyjnego radiowozu kierujący daewoo znacznie przyspieszył. Mundurowi postanowili to skontrolować. Używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych, policjanci wydali mężczyźnie polecenie do zatrzymania daewoo.
Kierującym okazał się 24-letni świętochłowiczanin, który poproszony o wymagane dokumenty oświadczył, że nie ma prawa jazdy. Po chwili okazało się, że wsiadł za kierownicę pomimo 3-letniego sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Poddany badaniu na zawartość alkoholu w organizmie okazał się trzeźwy. Zgodnie z nowymi przepisami określającymi ograniczenia w swobodnym przemieszczaniu się, mundurowi zapytali mężczyzn o cel ich podróży. Niestety okazało się, że ich podróż nie jest podyktowana celami bytowymi, zdrowotnymi ani zawodowymi. Teraz cała trójka odpowie przed sądem. To jednak nie koniec kłopotów jednego z nich. Nieodpowiedzialnemu 24-latkowi, za złamanie sądowego zakazu grozi do 5 lat więzienia.
Czytaj także: Niemal 150 wykroczeń w związku z koronawirusem na Śląsku.
Policja: pamiętajmy, że od zdyscyplinowania społeczeństwa w tym trudnym dla wszystkich czasie, zależeć może życie i zdrowie wielu osób, a wprowadzone nowe przepisy, mają na celu zmniejszenie ryzyka rozprzestrzenia się epidemii.