Akcja jaworznickiej Policji, przy wsparciu CBZC we Wrocławiu oraz ekspertów Polskiej Agencji Antydopingowej (POLADA), zakończyła wielomiesięczne śledztwo w sprawie 27-letniego mieszkańca Jaworzna. Mężczyzna ten, działając w latach 2022–2024, stworzył sieć nielegalnej sprzedaży środków dopingowych – od anabolików, przez hormony peptydowe, aż po substancje z grup S1, S2 i S4. Za swoje działania może spędzić nawet 8 lat w więzieniu.
Internetowy biznes na sterydach
Podejrzany promował swoje produkty w mediach społecznościowych i na ogólnodostępnej stronie internetowej, zdobywając zaufanie klientów i sprzedając zakazane środki na terenie całej Europy. Takie działania – jak podkreślają śledczy – stanowią ogromne zagrożenie, szczególnie dla dzieci, młodzieży i osób rozpoczynających swoją przygodę z aktywnością fizyczną.
Precyzyjna operacja policji
Dzięki współpracy jaworznickich funkcjonariuszy z CBZC i Polską Agencją Antydopingową POLADA udało się rozpracować całą strukturę przestępczego procederu. W trakcie przeszukań zabezpieczono komputery, dokumenty, dane informatyczne i znaczną ilość dopingu. Działania były wykonywane w ramach międzynarodowej operacji „SHIELD-5” kierowanej przez Italian NAS Carabinieri, koordynowanej przez Europol z udziałem Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF), Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), Światowej Organizacji Celnej (WCO), Interpolu oraz Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej (FRONTEX).
W późniejszym czasie śledczy uzyskali również opinie biegłych, w tym z zakresu farmacji i toksykologii, które jednoznacznie potwierdziły, że oferowane środki były zakazane na terenie RP, a także stanowiły zagrożenie dla zdrowia i życia wielu osób.
Pięć poważnych zarzutów
Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu przedstawiła 27-latkowi aż 5 zarzutów, w tym:
-
sprzedaż zakazanych substancji z grup S1, S2 i S4 bez wymaganych zezwoleń,
-
wprowadzanie do obrotu sfałszowanych leków,
-
prowadzenie działalności gospodarczej bez zezwolenia,
-
reklamowanie niedopuszczonych do obrotu produktów,
-
fałszowanie oznaczeń wprowadzających klientów w błąd.
Na wniosek śledczych zastosowano wobec podejrzanego dozór policyjny, poręczenie majątkowe w wysokości 100 tys. zł, zakaz publikacji treści dotyczących dopingu oraz zabezpieczenie hipoteczne jego nieruchomości na kwotę 600 tys. zł.
Finał śledztwa
Pod koniec czerwca sprawa trafiła do sądu. Jeśli mężczyzna zostanie uznany za winnego, grozi mu do 8 lat więzienia, wysoka grzywna i przepadek majątku zdobytego dzięki przestępczej działalności.