29 września 1935 roku otwarto oficjalnie stadion przy dzisiejszej ul. Cichej 6. Powstał po zdobyciu przez Ruch Chorzów pierwszego mistrzostwa. Od tamtej pory wywalczył jeszcze trzynaście gwiazdek. Kiedy dostanie za to nowy stadion?
Ruch Chorzów powstał 20 kwietnia 1920 w Hajdukach Wielkich. Wówczas nie było tam obiektu przeznaczonego do rozgrywania meczów piłkarskich. Dlatego na początku piłkarze drużyny Niebieskich rozgrywali swoje spotkania na terenie targowiska pomiędzy ul. Farną a Wrocławską.
Następnie Ruch przeniósł się "Na Kalinie" - inaczej "Hasiok". Boisko należało do zespołu BBC. Nie miało murawy trawiastej. Było pokryte żużlem lub popiołem - stąd nawiązanie do "hasie" (śmieci). Po fuzji z BBC w 1923 roku Ruch został prawowitym właścicielem obiektu. Niestety nie mógł grać na nim w 1927 roku, gdy wystartowała I Liga. "Na Kalinie" nie miało odpowiednich wymiarów. Dlatego przez pierwsze sezony Niebiescy wynajmowali m.in. boisko 1.FC Katowice przy Parku Kościuszki.
W 1933 roku Ruch zdobył pierwsze mistrzostwo Polski. Wówczas władze Hajduk Wielkich zadecydowały o budowie nowego stadionu dla swojego mistrza. Przeznaczono na to teren przy ul. Królewskohuckiej - dzisiejsza ul. Cicha w Chorzowie. Budowa trwała do 1935 roku. Otwarcie nastąpiło 29 września - mecz z Wartą Poznań. Na początku stadion mógł zmieścić ok. 40 tysięcy widzów. Niecałe dwa lata później zamontowano stalową trybunę krytą. Wówczas obiekt ten uznawany był za jeden z najnowocześniejszych na świecie.
Tuż po drugiej wojnie światowej stadion został odnowiony. Niestety z kolejnymi latami i modernizacjami jego pojemność ulegała zmniejszeniu. Powstał Stadion Śląski, na którym Ruch rozgrywał najważniejsze mecze. Dlatego nie przywiązywano szczególnej uwagi do stadionu Niebieskich.
Dzisiaj każdy wie, jak wygląda stadion przy ul. Cichej 6. Obskurne krzesełka, toi-toie zamiast normalnych łazienek czy też zardzewiała trybuna kryta. Dom Ruchu nie jest już cudem architektury. Przypomina bardziej skansen. Od kilku lat kibice domagają się budowy nowego obiektu. Prezydent Andrzej Kotala wielokrotnie obiecywał rozpoczęcie prac. Jednak do dzisiaj Komisja Przetargowa nie zatwierdziła żadnego terminu. Kibice mają już dość. Niedawno zorganizowali protest, który przeszedł ulicami Chorzowa.
CZYTAJ TAKŻE: KOTALA ODPRAWIA KIBICÓW Z KWITKIEM
Ruch nie ma pieniędzy, dobrego stadionu, ani wysokiego poziomu piłkarskiego. Jesteśmy świadkiem tego, jak sportowa legenda Górnego Śląska upada.