Spór o historię. Mężczyzna winny znieważenia pomnika NSZ - sąd umorzył warunkowo sprawę

Z24595528 V 49 latek oblal pomnik zolnierzy NSZ czerwona farba

Redakcja

23 października 2019

Kiedyś bandyci, dziś bohaterowie? Sąd Rejonowy w Żywcu uznał w środę, że 49-letni Mirosław D. znieważył stojący w Milówce pomnik poświęcony żołnierzom NSZ, ale warunkowo umorzył sprawę na próbę trwającą rok. Ma też naprawić szkodę. Decyzja jest nieprawomocna.

Mirosław D. przyznał się do winy i przeprosił bliskich żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. W marcu obelisk został oblany czerwoną farbą. Przeprosin nie przyjął Władysław Sanetra ze Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy NSZ VII okręgu śląskiego. „Pod wieloma względami nie przyjmuję przeprosin, bo oskarżony posługuje się kłamstwem” – mówił przed sądem jako świadek w sprawie.

Mirosław D. w środę odmówił składania wyjaśnień. Sąd odczytał jego zeznania złożone przed prokuratorem. Mówił wówczas, że nie zamierzał „zniszczyć pomnika, a jedynie wyrazić pogląd, nie tylko swój, ale i znaczniej części społeczności okolicznych gmin”. Wskazywał, że nie podchodzi bezkrytycznie do działań żołnierzy NSZ. Zarzucił im szereg niegodnych, czy wręcz przestępczych zachowań. Swoją wiedzę opierał na słowach mieszkańców, w tym członka rodziny, krewnego jednego z żołnierzy.

„Jedyną zasługą, jaką mogę przypisać żołnierzom NSZ, to rodzaj odwagi przeciwstawienia się nowemu okupantowi, jaki został nam przypisany w Jałcie. Poza tym nie znam konkretnych i skutecznych działań tych sił, które mogłyby mnie jakiś sposób zachwycić” – mówił.

Rzecznik bielskiej prokuratury okręgowej Agnieszka Michulec powiedziała, że śledczy chcą poznać motywy, którymi kierował się sąd. Dlatego wystąpią o sporządzenie uzasadnienia na piśmie. „Gdy je otrzymamy, wówczas zdecydujemy, czy wyrok zostanie zaskarżony” – powiedziała.

Obelisk, poświęcony żołnierzom NSZ z oddziału Antoniego Bieguna „Sztubaka”, którzy po II wojnie działali w zgrupowaniu Henryka Flamego „Bartka”, walcząc na Żywiecczyźnie z władzą komunistyczną, 2 marca został oblany czerwoną farbą. Policjanci po kilku dniach zatrzymali 49-latka. Usłyszał zarzut znieważenia pomnika oraz zniszczenia mienia. Grozi za to do 5 lat więzienia. Straty zostały oszacowane na 1,2 tys. zł.

Antoni Biegun urodził się w 1924 r. w Milówce. W 1940 r Niemcy wysiedlili Polaków z Żywiecczyzny, w tym jego rodzinę. Trafili w okolice Biłgoraju. Tam Antoni trafił w 1940 r. do Narodowej Organizacji Wojskowej. Za działalność w konspiracji został aresztowany przez Niemców. Trafił do więzienia w Tarnogrodzie, z którego zbiegł. Walczył w oddziale por. Jana Przysiężniaka ps. Ojciec Jan, a później pod komendą kpt. Aleksandra Szklarka i mjr. Leona Zub-Zdanowicza. Po wkroczeniu Sowietów na Zamojszczyznę Biegun wrócił do Milówki. W obawie przed aresztowaniem uciekł do Krakowa, a później zamieszkał w Bielsku, gdzie podjął naukę i pracę. Za działalność w NOW i NSZ poszukiwało go UB. Schronił się w lesie, gdzie dołączył do oddziału Henryka Flamego, którego znaczna część została zamordowana w 1946 r. przez siły bezpieczeństwa podczas akcji przerzutu na Zachód. Była to ubecka prowokacja. Flame został zastrzelony w 1947 r.

Sztubak” z grupą żołnierzy nie wyjechał na Opolszczyznę. Obwiał się prowokacji. Po zabójstwie Flamego zaczął się ukrywać. W 1948 r. został aresztowany. Za działalność w NSZ i NZW skazano go na 15 lat więzienia. Wyszedł po ośmiu. Zmarł w 2001 r. (PAP)

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3