37-latek z Sosnowca, który – jak ustaliła policja – ponad dwa tygodnie temu brał udział w wyłudzeniu od starszego małżeństwa ze Sławkowa 35 tys. zł, odpowie za pomoc w oszustwie. Złodzieje działali metodą na policjanta, informując małżonków o rzekomym wypadku drogowym z udziałem kogoś z rodziny.
"Podobnie jak w innych tego typu przypadkach, oszuści zadzwonili do 79-letniej mieszkanki Sławkowa z informacją o wypadku drogowym, którego uczestnikiem miał być jeden z członków rodziny starszej kobiety. Głos w słuchawce prosił o pilne przygotowanie gotówki, po którą po pewnym czasie miała zgłosić się zaufana osoba" – poinformowała w środę śląska policja.
Zgodnie z poleceniem rzekomego policjanta małżonkowie przygotowali 35 tys. zł, które miały pomóc w załatwieniu sprawy opisanego przez oszustów wypadku. Jeszcze tego samego dnia po pieniądze przyszedł 37-letni mężczyzna. Jego późniejsze wytropienie i zatrzymanie było efektem współpracy policjantów z wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach i funkcjonariuszy z Będzina.
Mężczyzna dzisiaj rano został zatrzymany i usłyszał zarzut pomocy w popełnieniu przestępstwa. Grozi mu kara nawet 8 lat więzienia
– poinformowała w środę policja. Śledztwo w tej sprawie trwa.
Policjanci ostrzegają seniorów przez złodziejami, działającymi m.in. metodami na wnuczka lub na policjanta. Ofiarami oszustów są przede wszystkim osoby starsze, samotne, schorowane, potrzebujące kontaktu z bliskimi. Dzwoniąc do nich, złodzieje podają się za wnuków, siostrzeńców, czasem policjantów lub prokuratorów. Najczęściej opowiadają o wypadkach drogowych, których sprawcami są ich bliscy, przekazując informację, że jedynym sposobem na załatwienie sprawy i uniknięcie odpowiedzialności jest przekazanie pieniędzy za pośrednictwem podstawionego znajomego, kuriera z policji lub prokuratury.
Z reguły oszust stara się zdobyć zaufanie, wpływa na emocje i prosi o dyskrecję. Wykonuje wiele połączeń telefonicznych, by wywołać presję na ofierze i uniemożliwić jej skontaktowanie się z rodziną oraz potwierdzenie informacji o rzekomym wypadku z udziałem bliskiej osoby. Informuje, że przyśle znajomego albo kuriera, ponieważ nie może przyjść po pieniądze osobiście.
Policja radzi seniorom, by w takiej sytuacji przede wszystkim dać sobie czas do namysłu i zweryfikować informacje, dzwoniąc do bliskich lub – w razie podejrzenia oszustwa – na policję.
"Nigdy, pod żadnym pozorem, nie powierzajcie swoich pieniędzy obcym osobom. Nie wpuszczajcie do domu nieznanych wam osób" – przestrzegają funkcjonariusze.(PAP)