Na takie fantastyczne informacje można natknąć się w klatce przy ul. Bora Komorowskiego w Sosnowcu - informuje internautka na grupie Spotted: Sosnowiec grupa. Mieszkańcy zdecydowali się wymienić między sobą uprzejmości publicznie... No i kłopot. A zaczęło się od szczekającego psa.
Dobre wzajemne relacje sąsiedzkie to podstawa zwłaszcza w sytuacji mieszkania w bloku, gdzie każdy niemal ruch jest słyszalny przez współlokatorów. Uciążliwości spowodowane płaczem niemowląt czy kłótniami są wpisane w zamieszkiwanie na dużych osiedlach. Swoje dokładają także mieszkające z nami zwierzęta.
Na nieprzyjemności związane ze szczekaniem psa zwrócił uwagę, w sposób oficjalny, jeden z mieszkańców bloku przy ul. Bora Komorowskiego w Sosnowcu. Podpisany jako: zmęczeni i zdenerwowani sąsiedzi. Na tablicy informacyjnej zamieścił kartkę z prośbą o uspokojenie czworonoga, który szczeka w nocy.
W odpowiedzi otrzymał dopisane długopisem: "Szanowni Państwo pocałujcie mnie w dupę"
Na odpowiedź nie musiał długo czekać. Pod jego dopiskiem znalazły się kolejne "Prostak" "Brudas"
Ot, taka wymiana sąsiedzkich uprzejmości. Ciekawe czy dalszy ciąg nastąpi...