130 strażaków nadal walczy z ogniem jaki zajął prywatną działkę na terenie Sosnowca. Z pobliskich terenów ewakuowanych zostało 25 osób, które noc spędza poza swoimi domami.
Do godz. 19.30 aż 40 jednostek straży skierowano do gaszenia pożaru składowiska odpadów w Sosnowcu
– podała rzeczniczka śląskiej straży pożarnej Aneta Gołębiewska.
W tym czasie pożar był nieopanowany; służby zalecały mieszkańcom części okolicznych miast pozostanie w domach.
Jak poinformowała młodsza brygadier Gołębiewska, do gaszenia pożaru skierowano 40 zastępów straży pożarnej, w tym 4 plutony gaśnicze i 4 drabiny.
Ok. godz. 19.30 sytuacja w miejscu pożaru była nieopanowana; strażacy obronili natomiast zagrożone dwie hale znajdujące się o ok. 50 metrów od pożaru za rzeką Przemszą – o wymiarach ok. 100 na 25 metrów i 125 na 25 metrów.
Sprawę tego miejsca zgłaszaliśmy do prokuratury, która prowadzi postępowanie. W Polsce mamy do czynienia z nielegalnym procederem porzucaniem odpadów przez nieuczciwych ludzi, a wręcz bandytów. Niestety, już teraz można powiedzieć, że Sosnowiec, podobnie jak inne miasta, padł ich ofiarą
- - poinformował prezydent Sosnowca.
W tym momencie mamy objęte pożarem prawie 8 tys. mkw. różnych substancji – są to zgromadzone plastiki, są to substancje w DPL-ach (plastikowych zbiornikach – PAP) o pojemności 1 tys. l o nieznanym nam jeszcze składzie chemicznym, ale bardzo palne. Mamy dużą emisję dymu i trudne warunki działań: jest duże promieniowanie cieplne, strażacy cały czas pracują w ochronie dróg oddechowych – wyliczał nadbrygadier Jacek Kleszczewski.
Pożar wybuchł w rejonie ul. Radocha w południowej dzielnicy Sosnowca o tej samej nazwie. Najbliższe zabudowania dzieli w linii prostej od miejsca pożaru ok. 200-300 metrów. Przyczyny pożaru nadal nie są znane.
Jak wynika z informacji jakie uzyskaliśmy gaszenie składowiska odpadów może potrwać do późnych godzin nocnych.
Źródło: PAP