Kobieta czekała na przystanku w rejonie dworca kolejowego w Sosnowcu. Podszedł do niej młody mężczyzna, który zaatakował ją bez żadnego powodu. Mieszkaniec Dąbrowy Górniczej - chcąc zabrać telefon oczekującej na autobus kobiecie - zaczął ją uderzać pięściami po głowie, kopać, a po osiągnięciu zamierzonego celu wsiadł do autobusu i odjechał.
Policjanci zatrzymali go na granicy Sosnowca z Będzinem. Był przekonany, że jest już bezpieczny i nic mu nie grozi. Teraz przekona się, że był w błędzie: może pójść do więzienia nawet na dwanaście lat.
zdjęcie: pkp.pl