Śledztwo w sprawie Łukasza T trwa nadal. Kierowca przejechał 19-letnią Basię

Csm autobusmickiewicza d5977e1c49

Redakcja

3 sierpnia, 2022

W niedzielę minął rok od tragicznego wypadku, do którego doszło na ulicy Mickiewicza. Sąd przedłużył areszt dla kierowcy autobusu, Łukasza T. do 30 września. Na ten dzień wyznaczona jest także data zakończenia śledztwa w prokuraturze.

31 lipca 2021 roku na ul. Mickiewicza w Katowicach przed godziną 6:00 na wysokości przystanku autobusowego doszło do bójki, w której udział wzięło kilka osób. Do grupy dojechał autobus miejski kierowany przez 31-letniego Łukasza T. Pojazd nagle ruszył. To co wydarzyło się tego dnia w stolicy województwa śląskiego wstrząsnęło całym krajem.

Kierowca autobusu miejskiego, Łukasz T. usłyszał zarzut zabójstwa 19-latki i usiłowania zabójstwa dwóch innych osób. Jak stwierdził, tuż przed zdarzeniem ktoś kopał w drzwi do autobusu i próbował wejść do środka. Nie zauważył kobiety, która stała tuż przed pojazdem. Wysłaliśmy zapytanie do Prokuratury Okręgowej w Katowicach, aby dowiedzieć się na jakim etapie jest śledztwo po roku od tragedii. 

Postępowanie przygotowawcze o sygn. I Ds. 5.2021 jest w toku i  znajduje się na etapie końcowym. Śledztwo przedłużone zostało postanowieniem Zastępcy Prokuratora Regionalnego  do dnia 30.09 2022 roku. Nadto Sąd Apelacyjny w Katowicach przedłużył stosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania do dnia 30 września 2022 roku. W chwili obecnej Prokurator oczekuje na opinię biegłego z zakresu ruchu drogowego - informuje Sylwia Majcherczyk-Kurasz z Prokuratury Okręgowej w Katowicach. 

Tragedia, która nie powinna się była wydarzyć 

Co wydarzyło się 31 lipca 2021 roku? Na ulicę wybiegła grupa osób i zaczęła się awantura. Jej uczestnicy byli agresywni. Nagle podjeżdża autobus miejski kierowany przez Łukasza T. trąbi i zatrzymuje się nagle przed tłumem. Wtedy delikatnie kierowany przez niego pojazd uderza w uczestniczkę awantury, ale udało jej się uciec na chodnik. W tym samym czasie na ulicę wybiega 19-letnia Barbara ze Świętochłowic, matka dwójki dzieci, która próbuje uspokoić tłum. Stoi tuż przed autobusem. Łukasz T. nagle rusza. Przed maską autobusu znajdują się dwie osoby: mężczyzna i Basia. Kobieta została wciągnięta pod koła autobusu. Pojazd pcha mężczyznę, dopóki ten nie uciekł na bok. 

Ciężki pojazd przejechał ponad 100 metrów, kiedy kobieta znajdowała się pod podwoziem. 19-latka zginęła na miejscu. Nie brała udziału w bójce, tylko próbowała uspokoić tłum. Niestety przypłaciła to swoim życiem. Łukasz T. odjechał do zajezdni, gdzie został zatrzymany przez policję. Jak twierdził, nie wiedział, ze kogokolwiek potrącił lub przejechał. 

Pogrzeb Barbary odbył się tydzień po dramatycznych wydarzeniach z Katowic. Została pochowana w swoich Świętochłowicach. W jej ostatnim pożegnaniu uczestniczyła rodzina, dalsi bliscy, lokalna społeczność, a nawet osoby z zewnątrz, które były zszokowane śmiercią młodej matki.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

1 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 9.2µg/m3 PM2.5: 8.5µg/m3