Blisko 40 incydentów wyborczych zanotowano do późnego popołudnia w woj. śląskim. To przede wszystkim wykroczenia związane z podejrzeniem niedozwolonej agitacji wyborczej. Policjanci prowadzą też postępowanie w sprawie przestępstwa znieważenia flagi państwowej.
Zarzut znieważenia flagi może usłyszeć 23-latek, który w Kochanowicach k. Lublińca wszedł na dach budynku, gdzie mieści się lokal wyborczy, i zrzucił stamtąd biało-czerwoną flagę. Nietrzeźwy mężczyzna został zatrzymany.
Do dwóch incydentów wyborczych, w których osoby zgłaszające dopatrywały się znamion agitacji, doszło na katowickim osiedlu Paderewskiego. Jedno ze zgłoszeń dotyczyło 16-latka, który przyszedł z rodzicami na wybory w koszulce z hasłami promującymi jednego z kandydatów.
Drugie zgłoszenie dotyczyło ekipy telewizji publicznej - na kamerze zauważono naklejkę promującą kandydata. Po interwencji policji naklejka została usunięta. Operator tłumaczył, że przejął kamerę po innej ekipie, która w ostatnim czasie obsługiwała m.in. wiece wyborcze.
Jak poinformowała rzeczniczka śląskiej policji podinsp. Aleksandra Nowara, wszystkie zgłoszone incydenty są wyjaśniane pod kątem wykroczeń związanych ze złamaniem Kodeksu wyborczego. Może za to grozić do 5 tys. zł grzywny. Sprawa znieważenia flagi badana jest pod kątem przestępstwa opisanego w art. 137 Kodeksu karnego. (PAP)