
Chociaż arcybiskup metropolita katowicki Wiktor Skworc urodziny obchodzi dopiero w maju, to już teraz zaprasza na swoją "urodzinową imprezę", która odbędzie się 6 stycznia 2023 roku w katowickim NOSPR. Jednocześnie będzie świętować też 25. rocznicę święceń biskupich oraz 50. rocznicę kapłaństwa.
Zaproszenia na to wydarzenie zostały już rozesłane. Trafiły między innymi do katowickich radnych, o czym poinformował Łukasz Borkowski. Oficjalnie wydarzenie nazwano "Koncertem Świątecznym", ale organizowanym z okazji wyżej wspomnianych rocznic dotyczących arcybiskup Skworca.
Na zaproszeniu czytamy, że pierwsza część koncertu to występ Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, a druga część to koncert kolęd w wykonaniu Zespołu Pieśni i Tańca "Śląsk". W przerwie goście będą mogli wypić kawę i zasmakować śląskiego kołocza oraz oczywiście porozmawiać z jubilatem, czyli arcybiskupem Skworcem. Sam metropolita nie oczekuje prezentów, tylko "o dar obecności".
Partnerami wydarzenia są Miasto Katowice i Urząd Marszałkowski. Katowiccy radni Łukasz Borkowski i Jarosław Markowski wysłali do prezydenta miasta Marcina Krupy zapytanie ws. tej uroczystości. Chcą wiedzieć ile impreza będzie kosztować miasto Katowice, NOSPR i Urząd Marszałkowski oraz dlaczego miasto jest partnerem tego wydarzenia.
Przypomnijmy, że w ubiegłym roku na jaw wyszło, ze arcybiskup Wiktor Skworc dopuścił się "zaniedbań" w wyjaśnianiu dwóch spraw wykorzystania osób małoletnich przez duchownych, kiedy pełnił funkcję biskupa tarnowskiego.
Z pokorą przyjmuję wyniki dochodzenia Stolicy Apostolskiej, o które sam prosiłem, dotyczącego sytuacji zaistniałych w czasie pełnienia przeze mnie posługi biskupa tarnowskiego. Sytuacje te dotyczyły wykorzystania seksualnego małoletnich przez duchownych podległych mojej jurysdykcji. Jak się okazało, w dwóch takich przypadkach doszło do zaniedbań. W związku z tym zwracam się przede wszystkim do skrzywdzonych oraz ich rodzin ze szczerą i pokorną prośbą o przebaczenie. O to samo proszę wspólnotę Kościoła tarnowskiego, któremu przez niespełna 14 lat starałem się służyć na miarę możliwości i sił - pisał w liście metropolita katowicki.