Skandaliczna wypowiedź księdza na temat epidemii koronawirusa

Skandaliczna wypowiedz ksiedza w TV

Redakcja

1 kwietnia 2020

Żadne udzielanie komunii świętej do ust nie zagraża ani jednemu Polakowi roznoszeniem jakichkolwiek wirusów, bo to jest akt święty - stwierdził w jednym z programów TV ks. Tadeusz Guz, wykładowcy na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Uczelnia się od słów odcina. Arcybiskup lubelski zaapelował, aby jak najszybciej sprostować tę wypowiedź.

„Rozmowy niedokończone”. Program emitowan w Telewizji Trwam oraz w Radiu Maryja. Gościem jest ksiądz prof. Tadeusz Guz, pracownik Wydziału Nauk Ścisłych i Nauk o Zdrowiu na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Tematem miał być dzień „Zwiastowania Pańskiego”. Mimo to, rozmówca od samego początku dużo chętniej poruszał kwestię koronawirusa.

Ksiądz profesor komentował zalecenia ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego dotyczące udzielania komunii świętej na rękę. Zapewnił, że w jego opini „Pan Bóg żadnych wirusów nie rozprzestrzenia, bo jest święty. Jego bytowość jest święta, zarówno w wymiarze jego boskości, jak i jego człowieczeństwa”.

To jednak nie koniec. Duchowny przekonywał o tym, że obecność w kościele nie zagraża wiernym, za nic mając sobie wprowadzone przez Rząd i władze kościelne obostrzenia w tej kwestii. Wszystko dlatego, że kapłan ma "konsekrowane dłonie". 

Kałan ma nie tylko umyte ręce w sensie takim, jakiego oczekuje pan minister zdrowia, lecz kapłan ma umyte ręce w sensie nadprzyrodzonym czyli łaski. Zatem żadne udzielanie komunii świętej do ust nie zagraża ani jednemu Polakowi roznoszeniem jakichkolwiek wirusów, bo to jest akt święty – mówił ks. prof. Tadeusz Guz

Słowa te wywołały burzę zarówno wśród społeczeństwa jak również przedstawicieli archidiecezji lubelskiej oraz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Twierdzenie, że konsekrowane ręce kapłana nie mogą w trakcie liturgii przenosić zarazków jest najzwyczajniej w świecie herezją. Zakłada bowiem, że ksiądz podczas mszy świętej przestaje niejako być człowiekiem i staje się jakąś szczególną istotą wybraną przez Boga, chronioną święceniami. Ks. profesor wyznaje magiczne przekonanie, że ręce kapłańskie otulone są specjalną, świętą i ochronną powłoką, konsekrowanymi, niewidzialnymi rękawicami, które natychmiast zabijają każdy zarazek i wirus zbliżający się w przestrzeni liturgicznej do jego rąk. Wspaniałą klerykalna laurka. Ręce opadają. I wszystko z wielką powagą, tytułami naukowymi i dużą dozą pewności siebie. A najgorsze jest to, że mówi o tym do słuchaczy, którzy najbardziej narażeni są na zgubne skutki wirusa – tłumaczy jezuita, duszpasterz, doświadczony kierownik duchowy i rekolekcjonista Dariusz Piórkowski.

Słowa wypowiedziane przez ks. Guza sprzeczne z nauką kościoła

Hostia, która jest prawdziwym Ciałem Pana Jezusa, zachowuje wszystkie fizyczne właściwości chleba. Dlatego też Episkopat zobowiązał kapłanów do przestrzegania zasad higieny, mycia i dezynfekcji dłoni oraz zachowania wszystkich środków ostrożności. W teologii nie można mieszać porządku łaski i natury. Łaska nie niweluje natury - wyjaśnia ks. dr Adam Jaszcz, rzecznik archidiecezji lubelskiej wyjaśnia

Do jak najszybszego sprostowania swojej wypowiedzi, która padła na antenie radia i TV wezwał księdza Guza także arcybiskup lubelski Stanisław Budzik.

Od słów księdza Tadeusza Guza odciął się również Katolicki Uniwersytet Lubelski. 

Źródło: www.lublin112.pl/własne

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3