Jak informuje Onet.pl - 70-letnia pacjentka, po zawale, nie została przyjęta przez lekarza w ząbkowickim szpitalu św. Antoniego ponieważ uznał on, że objawy z jakimi została do niego skierowana przez internistę, zasługują na miano żartu. Do śmiechu nie jest rodzinie kobiety. Szpital milczy w kwestii wyjaśnienia zaistniałej sytuacji.
O całej sprawie informuje portal onet.pl, którego dziennikarze próbowali dodzwonić się do lekarza oraz dyrektora placówki w celu uzyskania wyjaśnień.
Jak wyglądała cała sytuacja i co dokładnie wydarzyło się w ząbkowickim szpitalu?
Otóż do placówki ze skierowaniem zgłosiła się 70-letnia pacjentka, świeżo po zawale serca, mająca od tygodnia silny i nieustępliwy ból brzucha, wymioty, osłabienie. Mimo to, lekarz odmówił przyjęcia kobiety do szpitala. Na skierowaniu pozwolił sobie skomentować decyzję internisty o skierowaniu pacjentki do szpitala słowami "żarty sobie robisz". Przybił też pieczątkę i złożył swój podpis - informuje Onet.pl.
Całą sprawę zdecydowała się za pomocą mediów społecznościowych nagłośnić wnuczka kobiety, która została w ten sposób potraktowana przez lekarza. Wpis pojawił się w portalu Facebook.
Rozumiem, że lekarz może odmówić hospitalizacji, bo nie widzi ku niej powodów. W tym jednak przypadku, nie było żadnej argumentacji. Lekarz nakrzyczał na moją babcię i kazał jej wyjść. Nie chciał też wydać pisemnego oświadczenia, że odmawia leczenia
podkreśla w rozmowie z Onetem Pani Anna.
Jak donosi Onet, placówka - ani sam lekarz - nie odnieśli się do sprawy uznając, że w momencie zapytania dziennikarzy nie jest to kwestia pilna. Za pilną uznała ją za to rodzina 70-latki, która pomocy szukała w Urzędzie gminy. Placówka jest jednak prywatną i nie podlega jurysdykcji włodarza Ząbkowic. Dlatego też rodzina poszkodowanej zdecydowała się sprawę zgłosić na policję gdzie obecnie prowadzone jest postępowanie z artykułu 160 Kodeksu Karnego, który dotyczy narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Jeżeli sprawa miała związek z opieką nad osobą narażoną kodeks przewiduje nawet do 5 lat więzienia.