W ubiegłym roku informowaliśmy o dwóch podpaleniach zabytkowych familoków w Czerwionce-Leszczynach. Policja zatrzymała wówczas 29-letniego mężczyznę, który w przeszłości był karany za podpalenie.
18 lutego 2020 roku informowaliśmy o dwóch groźnych pożarach w Czerwionce-Leszczynach. Najpierw zapaliło się poddasze familoka przy ul. Hallera. Do akcji wkroczyło 12 zastępów straży pożarnej. Chwilę później ogień pojawił się przy ul. Wolności. Płonęły zabytkowe budynki zabytkowego osiedla robotniczego, które w 2017 roku zostało włączone do Szlaku Zabytków Techniki.
Z obu familoków ewakuowano 48 osób. Dach nad głową straciło 17 rodzin. Szkody oszacowano na 2 miliony złotych. Jeszcze tego samego wieczoru policja zatrzymała podejrzanego 29-latka. Już wcześniej był karany za celowe podpalenie. Mężczyzna przyznał się do podłożenia ognia w obu budynkach. Kilka dni później został aresztowany.
Po półtorej roku do sprawy powrócili dziennikarze programu Uwaga. W reportażu wyemitowanym 4 września próbowali wyjaśnić, dlaczego mężczyzna podpalił familoki. Według materiału TVN-u, biegli po badaniach psychologicznych nie stwierdzili, żeby mężczyzna był piromanem. Wskazują na zaburzenie osobowości i próbę zwrócenia na siebie uwagi.
Według prokuratury oskarżony Rafał T. kupił piwo, poszedł na ulicę Hallera w Czerwionce-Leszczynach i zapalniczką podpalił strych jednego z budynków. Popijając, patrzył, jak szaleje ogień. Po kilkudziesięciu minutach miał podpalić kolejny budynek. Przypadkowi świadkowie nagrali mężczyznę, jak obserwuje akcję gaśniczą - słyszymy w reportażu Uwagi.
Mężczyzna najpierw przyznał się, żeby następnie zmienić swoją narrację. Uważa, że jest niewinny, a policja nie ma dowodów. W jednym z podpalonych familoków mieszkali jego bliscy znajomi. Jak donosi Uwaga, domniemany podpalacz jest ojcem chrzestnym dla ich córki.
Bywał u nas dzień w dzień, czasem nawet częściej. Trochę mnie to nawet denerwowało, nie ukrywałam tego przed nim. To był nasz przyjaciel. Jestem w szoku, że on mógł podpalić dom swojej córki chrzestnej - mówiła w reportażu Uwagi znajoma podejrzanego.
Mężczyźnie grozi do 15 lat więzienia.