Policjanci z Jaworzna zatrzymali 56-latka, który podając się za funkcjonariusza, wyłudził od 78-letniej kobiety ponad 70 tys. zł. Seniorka, wierząc w historię o kaucji za zięcia rzekomo sprawcę wypadku, przekazała pieniądze „adwokatowi”. Dzięki współpracy policji z Jaworzna i Katowic oszust został schwytany na gorącym uczynku, a gotówkę odzyskano.
78-letnia mieszkanka Jaworzna otrzymała telefon od osoby podającej się za funkcjonariusza Policji i adwokata, o nagłej potrzebie przekazania pieniędzy w związku z uniknięciem odpowiedzialności za rzekome spowodowanie wypadku przez jej zięcia.
Seniorka sądząc, że pomaga swojej córce w uchronieniu zięcia przed konsekwencjami, spakowała do dwóch reklamówek pieniądze w kwocie 55 tysięcy złotych i 5000 USD. Za chwilę pod jej blokiem pojawił się mężczyzna podający się za adwokata, któremu kobieta przekazała swój majątek. Oszust wsiadł do auta i odjechał - relacjonuje policja.
W tym samym czasie kryminalni z katowickiej komendy wojewódzkiej uzyskali informację, że na terenie Jaworzna ma przebywać osoba zajmująca się odbieraniem pieniędzy od oszukanych osób. Wspólnie z kryminalnymi z jaworznickiej komendy, wojewódzcy wkroczyli do akcji.
Dyżurny jaworznickiej jednostki zaangażował wszystkie siły i środki do poszukiwań podejrzanego na terenie miasta. Po krótkim czasie policyjni wywiadowcy zatrzymali pojazd, którym poruszał się 56-letni oszust i znaleźli przy nim pieniądze, które chwilę wcześniej mężczyzna odebrał od seniorki - podała KMP w Jaworznie.
Oszust trafił do policyjnej celi. Mężczyzna usłyszy prokuratorski zarzut oszustwa z tzw. "recydywą", za co grozi do 8 lat więzienia. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Jaworznie.