Mieszkanka Częstochowy wykazała się czujnością i rozwagą – mimo że początkowo dała się zwieść oszustom, w porę odkryła podstęp i ocaliła 370 tys. zł.
Kobieta odebrała telefon od mężczyzny, który przedstawił się jako prokurator. Twierdził, że jej córka spowodowała poważny wypadek, w wyniku którego jedna osoba w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Aby rzekomo załatwić sprawę polubownie i uniknąć więzienia, seniorka miała przekazać dużą sumę pieniędzy.
Początkowo 90-latka potraktowała sprawę poważnie i postępowała zgodnie ze wskazówkami rozmówcy. Zakazano jej kontaktu z policją oraz przerywania połączenia. Zmanipulowana kobieta spakowała wszystkie swoje oszczędności – 370 tysięcy złotych – do reklamówki i zgodnie z instrukcjami wyrzuciła ją przez okno.
Według słów oszusta, po pieniądze miał zgłosić się jego asystent. Po chwili wersja wydarzeń się zmieniła – zamiast asystenta miała przyjść kobieta ubrana w czerwoną kurtkę.
W tym momencie seniorka, mimo stresu, zachowała zimną krew. Zaniepokojona całą sytuacją wyszła na podwórko, zabrała reklamówkę z pieniędzmi i wróciła do mieszkania. Wkrótce potem jej telefon ponownie zadzwonił. Tym razem odezwała się kobieta, która podała się za jej córkę. Jednak seniorka natychmiast rozpoznała, że nie jest to głos jej bliskiej. Powiedziała to wprost, po czym połączenie zostało przerwane.
Kobieta poinformowała o całej sytuacji rodzinę, która potwierdziła, że była to próba oszustwa.
Dzięki przytomności umysłu i właściwej reakcji seniorka nie dała się oszukać i uchroniła swoje oszczędności przed przestępcami.