Senator tłumaczy się dziś z wczorajszego wpisu na swoim profilu. I pisze: W tym miejscu był mój post, w którym użyłem zwrotu: „Duda Ty ciulu!”. Przeprosiłem jednocześnie wszystkie osoby o nazwisku Duda, których wpis ten nie dotyczy, a które poczuły się urażone. I tu wyjaśniam, że była to wypowiedź kierowana do pewnego Adriana Dudy.
"Poprosiłem go o pieniądze na ratowanie życia chorym na raka. Wiem, że pieniądze ma bo się nimi chwali. Wystarczyłby jeden podpis na czeku, a tysiące Polaków przeżyłoby chorobę… Prosiłem – a On podpisał czek, ale nie dla umierających, tylko, żeby zapłacić za abonament RTV. Zdenerwowałem się, jak każdy życzliwy ludziom człowiek na moim miejscu. Przyznaję: piątek mną zawładnął" - pisze dalej senator Plura.
Czytaj także: Won stąd - demonstranci do prezydenta Dudy
Post zniknął, a senator twierdzi, że wpis nie dotyczył prezydenta Dudy.
- Był to wieczór pełen napięcia w oczekiwaniu na podpis Pana Prezydenta Andrzeja Dudy pod ustawą przekazującą TVP blisko 2 mld PLN. W tym miejscu podkreślam, że ten człowiek nie był adresatem mojej emocjonalnej wypowiedzi. Zaznaczam też, że słowo „ciul”, zostało użyte przeze mnie w moim rodzimym języku, tj. języku śląskim. Po polsku oznacza ono tyle co partacz, nieudacznik, człowiek niewart szacunku - podkreśla Marek Plura.