Schreiber: Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych to wsparcie, którego rząd nie miał obowiązku udzielać

Pap 20200918 0 YZ

Redakcja

16 grudnia 2020

Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych jest wielkim wsparciem dla samorządów na poziomie 12 miliardów złotych, bezprecedensową pomocą, która popłynęła do polskich gmin, powiatów i województw - powiedział w środę w Sejmie minister w KPRM Łukasz Schreiber.

W środę podczas 23. posiedzenia Sejmu grupa posłów z Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i Koalicji Polskiej złożyła do Prezesa Rady Ministrów pytanie w sprawach bieżących dotyczące II edycji Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych (RFIL).

Poseł KO Jacek Protas wskazał, że ponad cztery miliardy złotych, które zostały rozdysponowane w drugiej edycji RFIL w jego opinii były przyznane na podstawie "kryteriów politycznych, subiektywnych, z pogwałceniem prawa do pełnej ścieżki odwołania wnioskodawców". "Niejasny cel przyznawania środków, konsekwentnie odmawianie przyznania środków w miejscach, w których Polki i Polacy wyrażają swoje niezadowolenie z polityki rządu stanowi jaskrawy przykład złego gospodarowania środkami pochodzącymi z budżetu państwa" - ocenił Protas.

W związku z tak dalece idącymi nieprawidłowościami, jako klub KO składamy wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie wnikliwej kontroli procedury przyznawania środków w ramach Rządowego Programu Inwestycji Lokalnych”

zaznaczył poseł KO.

Posłowi KO odpowiedział minister w KPRM Łukasz Schreiber, który zaznaczył, że Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych jest "wielkim wsparciem dla samorządów na poziomie 12 miliardów złotych, o bezprecedensowej pomocy, która popłynęła do polskich gmin, powiatów i województw".

"Mówimy o wsparciu, którego rząd nie miał obowiązku udzielać, którego rząd na taką skalę nigdy nie udzielił za czasów naszych szanownych poprzedników. Mówimy o wsparciu, które jest potrzebne, aby podtrzymywać inwestycje lokalne, także w naszych małych ojczyznach. Są to więc dodatkowe środki" - powiedział minister.

Z kolei według posła KO Marka Sowy, RFIL jest "partyjnym rozdaniem 4 miliardów złotych". "Jestem przekonany, chcieliście wyróżnić swoich, dać swoim kasę i ukarać tych, którzy mają zdolność do samodzielnego zdania. Ale nie ukaraliście samorządowców, ukaraliście mieszkańców tych wspólnot" - powiedział poseł Sowa.

Jeżeli Pan mówi o pokrzywdzonych samorządach. Oczywiście nie udało się dać na wszystko pieniędzy, np.: jedno z miast - zadaszenie stoku narciarskiego 200 mln zł. Faktycznie, skandal, że nie dostało. Kto inny stadion hokejowy chciał budować za pięćdziesiąt parę milionów. Takich projektów mniej, bardziej absurdalnych też było mnóstwo. Mnóstwo było także oczekiwań, jeżeli część miast występowała o miliard złotych, jako jedno miasto. Nie udaje się spełnić takich oczekiwań, ale też nie taki był cel tego funduszu”

odpowiedział Łukasz Schreiber.

Minister w swoim wystąpieniu podkreślił, że rząd będzie "konsekwentnie wspierać samorządy, niezależnie od tego jaką prezydent, wójt czy burmistrz ma legitymację partyjną". "To nigdy nie będzie kryterium do oceny tego, czy mają gdzieś pójść środki, czy nie mają. Gdyby tak było, jak to państwo przedstawiają, to największymi beneficjentami tego projektu nie byłoby na 20 największych miast 17 w których rządzicie" - powiedział.

Natomiast według posłanki Lewicy Moniki Falej, program inwestycji lokalnych jest "nieprzejrzystą procedurą". "Na przykład województwo pomorskie otrzyma z drugiego etapu 237 milionów, ale pieniędzy nie będzie dla Gdańska, czy Gdyni. Władze Łodzi ubiegły się o 431 mln złotych, dostaną zero. Na liście beneficjantów nie ma największych miast Warmii i Mazur - Olsztyna, Elbląga czy Ełku. Śmiem uważać, że w tym przypadku nie decydowały kryteria merytoryczne, ale polityczne" - powiedziała posłanka.

Przykłady miast, które Pani podawała, które ubiegały się o setki milionów złotych. Już samo to świadczy o nie do końca poważnym nastawieniu i zrozumieniu, bo w jaki sposób sobie wyobrażali, że jedno miasto może dostać kilkaset milionów złotych przy czterech miliardach, które teraz były rozdysponowane”

ocenił Schreiber.

Minister wskazał również, że jest świadom, że nie wszystkie samorządy są zadowolone z wyników drugiej edycji. "Tak jak przy każdym konkursie jest więcej zapewne niezadowolonych niż zadowolonych. (...) Trzecia tura jest przed nami. Jak rozumiem kolejne samorządy uzyskają wsparcie. Także zachęcam do tego wszystkich samorządowców, aby ubiegać się o te środki, aby składać pomysły w konkursach" - powiedział.

Z kolei poseł Koalicji Polskiej Jan Łopata wskazał, że program jest potrzeby i warto, żeby był kontynuowany. "Chodzi tylko o pewne uszczegółowienie i żeby był sprawiedliwie dzielony. A tak nie jest" - mówił poseł KP.

Przypominam, że łaskawie dzielicie pieniądze publiczne, nie swoje. Warto by opinia publiczna nie miała w tej sprawie żadnych wątpliwości”

dodał Łopata.

"W drugim naborze nie mogli dostać absolutnie wszyscy, bo ograniczę się do przykładu mojego województwa mamy 170 jednostek samorządu terytorialnego, a dziewięćdziesiąt kilka zostało zaopiniowanych pozytywnie. Więc siłą rzeczy, nawet gdyby na jedną jednostkę samorządu terytorialnego przypadało jeden projekt. No nie każdy mógłby otrzymać. Proszę o zrozumienie podstawowych rzeczy" - odpowiedział posłowi minister w KPRM. (PAP)

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3