Jacek Sasin w porannej rozmowie RMF FM: Przyjęliśmy zasadę, że podejmujemy decyzję z partnerami społecznymi. Szukamy rozwiązań. Wydaje mi się, że strona związkowa będzie wspierać rozwiązania wypracowane, jeśli będzie trzeba zamknąć jedną czy dwie kopalnie. Kres energetyki węglowej to 20-30 lat - mówi Jacek Sasin.
Plan PGG przewidywał zamknięcie 4 kopalń - mówił w rozmowie Jacek Sasin. Szukamy rozwiązań mniej dotkliwych społecznie. Nie wiem jaki będzie finał rozmów - podkreśla Sasin.
To związkowcy zdecydują, jakie kopalnie zostaną zamknięte? - dopytywał red. Mazurek.
- Pracujemy nad strategią dla energii i górnictwa. 4 kopalnie chce zamknąć spółka PGG. Chcąc uchronić grupę przed bankructwem - mówi minister aktywów państwowych.
Wcześniej minister Sasin mówił, że potrzebny jest program naprawczy dla PGG i w tej sprawie prowadzone są rozmowy. "Rozmawiamy o tym programie naprawczym. On będzie trudny, bo tutaj nie ma łatwych rozwiązań. My inaczej niż nasi poprzednicy z PO i PSL-u nie będziemy niczego narzucać siłą. (...) Będziemy rozmawiać do momentu aż znajdziemy najlepsze rozwiązania. Rozmawiamy ze stroną społeczną ze związkami zawodowymi” - podkreślił Sasin.
"Szukamy również możliwości wsparcia finansowego zewnętrznego, chociaż cała sytuacja związana z koronawirusem nie jest zawiniona przez Polską Grupę Górniczą, stąd zabiegany w tej chwili o wsparcie ze strony Polskiego Funduszu Rozwoju na bardzo znaczącą kwotę, która pozwoli firmie przetrwać najbliższe miesiące” - zapowiedział Sasin.
Wicepremier dodał, że trzeba też szukać rozwiązań, które spowodują, że PGG będzie rentowna również w następnych latach i "nie będzie produkować węgla ponad miarę, czyli nie będzie produkować węgla, którego nie da się sprzedać". "Musimy to skorelować z zapotrzebowaniem z polskiej energetyki" - stwierdził Sasin.
Wicepremier przyznał, że Polska Grupa Górnicza znalazła się bardzo trudnej sytuacji. "Można powiedzieć, że ma zapchane zwały, nie ma gdzie tego węgla składować, nie ma komu sprzedać. Do tego dochodzą zobowiązania finansowe, które trzeba spłacić” - zaznaczył.
"Musimy myśleć dzisiaj w kategoriach takich, i tak rozmawiamy z partnerami społecznymi, kiedy tak naprawdę będzie koniec węgla w polskiej gospodarce. Chcemy, żeby to było jak najpóźniej. Unia Europejska postawiła rok 2050 jako ten zakończenia używania węgla w energetyce. My chcemy, żeby to było dłużej, ale z wielu przyczyn osiągnięcie tego dłuższego okresu będzie trudne, również z tego względu, że dzisiaj praktycznie nie ma możliwości inwestowania w energetykę węglową" - podkreślił.
Sasin był pytany, czy jego zdaniem zamykanie kopalń węgla to dobry pomysł i czy Polska powinna od węgla odchodzić, a także, czy to UE powinna o tym decydować.
Według wicepremiera nie osiągnie się efektu czystszego powietrza ograniczając zużycie węgla jedynie w Europie, podczas gdy Rosja, Chiny, Indie czy USA są poza tymi regulacjami. "Ja jestem absolutnie przekonany, że my nie mamy tu do czynienia z racjonalną polityką i gospodarką, którą włodarze UE prowadzą. Mamy do czynienia z pewnego rodzaju ideologią, która powoduje, że często racjonalna, merytoryczna dyskusja jest niezwykle utrudniona" - zauważył.