Fatalnie zakończyła się nocna interwencja stróżów prawa na S1 za węzłem Brzęczkowice w kierunku na Siewierz. Policjanci na miejscu zabezpieczali auto, które potrąciło sarnę. Mimo, że radiowóz miał włączone sygnały świetlne stał się... niewidoczny dla kierowcy cysterny.
Cysterna wbiła się w tył radiowozu, dwa policjanci znajdujący się w środku doznali obrażeń głowy, jeden jest ranny w klatkę piersiową. Ich życiu nic nie zagraża. Obrażenia są jednak na tyle poważne, że trafili na szpitalny oddział.
Kierowca cysterny był trzeźwy, policja sprawdza czy nie był pod wpływem narkotyków. Trasa aż do teraz jest zablokowana. Policja na miejscu kieruje na objazdy.