Jest grupa osób, która kwestionuje występowanie pandemii i konieczność noszenia maseczek, jednak reżim sanitarny obowiązujący w Polsce wynika z przepisów prawa - powiedział w sobotę na antenie Polskiego Radia 24 Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego.
Wskazał, że noszenie maseczek w przestrzeniach zamkniętych, tam gdzie nie można utrzymać zasad dystansu społecznego, jest koniecznością. „Zawsze istnieje ryzyko, że będziemy zakażenie przenosić lub sami ulegniemy temu zakażeniu, a noszenie maseczek nas przed tym zabezpiecza, chociaż nie w stu procentach" - dodał. Przypomniał, że nie wszyscy COVID-19 przechodzą jednakowo, osoby młode zwykle lżej, ale osoby starsze, zwłaszcza z chorobami współistniejącymi ciężej, i także ze względu na nie powinniśmy respektować zalecenia epidemiologów.
Rzecznik zaznaczył, że jeśli chodzi o radzenie sobie z pandemią Polska na tle innych krajów, także tych z wysoko rozwiniętą służba zdrowia, wypada bardzo dobrze, a epidemia "jest dość mocno schowana". Dodał, że nie wiadomo jednak, jaki będzie dalszy rozwój sytuacji i nie powinniśmy tracić czujności, "bo wciąż nie wiemy, czy jesteśmy przed czy po szczycie zachorowań".
Rzecznik GIS odniósł się również do badań przeprowadzonych na świecie przez firmę Ipsos, dotyczących szczepień przeciw koronawirusowi, gdy dostępna będzie szczepionka. Chęć szczepienia zadeklarowało w Polsce 56 proc. badanych, co stawia nas w grupie państw sceptycznie nastawionych do szczepień. "To i tak byłoby bardzo dobrze, gdyby taki odsetek populacji się zaszczepił, bo to gwarantowałoby sporą odporność środowiskową" - powiedział. Przypomniał, że na grypę co roku szczepi się zaledwie 3- 4 proc. Polaków.(PAP)