Policja ustala, w jaki sposób 15-latek wszedł w posiadanie auta, którym rozpędził się tak bardzo, że pojazd dachował dziś przed 19 w Rybniku, przy ulicy Konarskiego. Nastolatek jadąc Citroenem, mimo fatalnej aury i padającego deszczu doprowadził do dachowania samochodu i tylko cudem on i jego kompanii wyszli z tego cało.
Z "kierowcą" podróżowało dwóch 13-latków oraz jeden 16-latek! Dzieci były trzeźwe. Sprawą zajmie się najprawdopodobniej sąd rodzinny.