487 zarzutów poświadczenia nieprawdy usłyszała właścicielka sklepu z Rudy Śląskiej, która wystawiała fikcyjne faktury podopiecznym Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Dzięki temu kupowali oni artykuły, które nie były objęte dofinansowaniem; kobieta brała za to część wartości faktury.
Informację o zakończeniu toczącego się od miesięcy postępowania w sprawie oszustw na szkodę MOPS przekazała w piątek rudzka policja. Prowadzili je funkcjonariusze zajmujący się ściganiem przestępstw gospodarczych.
Kobieta wystawiała fikcyjne faktury osobom, które korzystały z pomocy rudzkiego MOPS-u. Dofinansowania dotyczyły określonej grupy towarów, które znajdowały się na fakturach i były rozliczane w ośrodku. Osoby korzystające z pomocy kupowały zupełnie inne, nie objęte finansowaniem
– poinformowali policjanci.
Jak zaznaczają, na wystawianiu fałszywych faktur korzystały obie strony – np. zamiast artykułów szkolnych dla dziecka, rodzic – na koszt pomocy społecznej - kupował coś dla siebie. Sklepikarka zaś brała część wartości faktury do swojej kieszeni.
Pracownicy opieki społecznej, wspólnie z policjantami z rudzkiej komendy, przeanalizowali wiele faktur, zanim natrafili na dziwne powiązania. Dalszą analizą zajął się zespół śledczych, który zbierał dowody przeciwko nieuczciwej właścicielce sklepu. Policjanci przesłuchali ponad 500 osób i w efekcie przedstawili 56-latce 487 zarzutów poświadczenia nieprawdy przy wystawianiu faktur, działając przy tym w celu osiągnięcia korzyści majątkowej
– zaznaczyła policja. Kobiecie grozi kara do 8 lat więzienia.
To kolejna taka sprawa z Rudy Śląskiej. Na początku 2018 r. ponad 600 zarzutów usłyszał inny właściciel sklepu w tym mieście. Także ten mężczyzna wystawiał fikcyjne faktury osobom, które korzystały z pomocy rudzkiego MOPS-u, brał za to co najmniej 10 proc. wartości faktury. Podejrzeń nabrali pracownicy opieki społecznej, gdy sprawdzili wyrywkowo kilka podobnych faktur. Swoje przypuszczenia przekazali policjantom.