Z auta nic nie zostało, ale kierowca wyszedł bez szwanku.
Wczoraj w Bytomiu doszło do nietypowego zdarzenia. Kierowca Audi rozbił auto na drzewie. Moc uderzenia była tak duża, że z auta nie pozostało prawie nic. Kierowca wezwał na miejsce lawetę. Sam oddalił się z miejsca zdarzenia. Tłumaczenie ucieczki mogło zdziwić policjantów. Kierowca wyjaśnił, że się śpieszył i nie mógł poczekać na miejscu. Przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości do panujących warunków. Wczoraj padał chwilowo obfity deszcz.
Nie był to jedyny wypadek. Wczoraj wyłącznie na Drogowej Trasie Średnicowej doszło do co najmniej 5 zdarzeń drogowych.
Foto: Osp.pl