Rozporoszone ogniska Covid-19 na Śląsku. Mamy ponad 4 tys. przypadków w regionie

Mid 20b06200

Redakcja

7 listopada 2020

Duża liczba nowych potwierdzonych zakażeń koronawirusem w woj. śląskim to efekt rozproszonych ognisk, które trudno zidentyfikować – przekazały służby prasowe wojewody śląskiego. Specjalnym nadzorem objęto domy pomocy społecznej.

Minionej doby w woj. śląskim potwierdzono najwięcej w kraju nowych zakażeń – 4290. To zarazem rekordowa liczba dobowych zakażeń w woj. śląskim od początku epidemii.

Ten nagły wzrost wynika z rozproszonych ognisk, które tak naprawdę trudno już dzisiaj zidentyfikować. Mieszkańcy sami nie potrafią w wywiadach epidemicznych określić, od kogo mogli się zakazić

powiedziała w sobotę dziennikarzom rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska.

Specjalnym nadzorem otoczyliśmy domy pomocy społecznej, w których są, pamiętajmy, mieszkańcy starsi, często schorowani. Dlatego jesteśmy w stałym kontakcie ze wszystkimi domami” - dodała. W woj. śląskim jest 106 takich obiektów, w 38 z nich są potwierdzone przypadki SARS-CoV-2. „Stale przeznaczamy środki ochrony bezpośredniej i staramy się, jeśli jest taka potrzeba, pomóc w zabezpieczeniu kadry opieki leczniczej

zapewniła Kucharzewska.

W woj. śląskim trwają prace nad utworzeniem trzech szpitali tymczasowych dla chorych na COVID-19. Budowę jednego z nich – w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach – odwiedził w sobotę premier Mateusz Morawiecki. Ma tu powstać 500 łóżek. Trwa budowa wentylacji i dostarczenie sprzętu.

Drugi – pod nadzorem spółki Węglokoks - tworzony jest w jednej hal magazynowych lotniska w Pyrzowicach. Tam, jak przekazała Kucharzewska, trwają obecnie prace przy instalacji tlenowej. W Pyrzowicach ma powstać 140 miejsc dla chorych.

Na trzeci szpital tymczasowy został wybrany jeden z obiektów w Ustroniu (...) Nie trzeba tam budować niczego, wystarczy dostosować pod katem infrastruktury, są już nawet łóżka, wystarczy doprowadzić tlen i obiekt będzie gotowy do użytku. Te prace też nadzoruje Węglokoks i myślę, że w ciągu dwóch najbliższych tygodni te dwa obiekty powinny być ukończone

powiedziała rzeczniczka wojewody.

Jak sprecyzowała, tymczasowy szpital powstanie w jednym z obiektów sanatorium, w którym działa już izolatorium. W szpitalu w Ustroniu ma być przygotowanych do 200 łóżek dla chorych na COVID-19.

Pytana o kadrę medyczną, która będzie pracowała w szpitalach tymczasowych, Kucharzewska oceniła, że zainteresowanie jest bardzo duże, a chęć pracy zadeklarowało już ponad 250 osób – lekarzy, pielęgniarek i kadry okołomedycznej. „Jeszcze jest trochę czasu, ponad dwa tygodnie, liczymy, że kolejni chętni będą się zgłaszać” - podała.

Kucharzewska zaznaczyła, że szpitale tymczasowe są tworzone na wypadek braku łóżek covidowych w innych placówkach, w których jest tworzonych coraz więcej miejsc.

W ostatnich trzech tygodniach zwiększyliśmy bazę łóżek covidowych o ponad 1500 (...) dzisiaj mamy ich ponad 2800, a kolejne będą tworzone w kolejnych dniach

powiedziała.

Źródło: PAP

Foto: acebook.com/SlaskiUW

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3