Rozpad w Nowej Lewicy. Morawska-Stanecka: Robert Biedroń się schował

Csm csm csm csm csm IMG 9370 01 9a11d256dc 9a85cb6268 a3e0e5968b 77bbf33715 e50f86ef47
Kastelik

Szymon Kastelik

15 grudnia 2021

We wtorek lewa strona polskiej sceny politycznej przeżyło trzęsienie ziemi. Powstało nowe koło parlamentarne Polskiej Partii Socjalistycznej. Tym samym Nowa Lewica Czarzastego i Biedronia straciła dwóch senatorów i trzech posłów.

Konflikt na lewej stronie polskiej sceny politycznej trwa nadal. Pięciu członków klubu parlamentarnego Nowej Lewicy odeszło od Czarzastego i Biedronia. Chodzi o posła Andrzeja Rozenka, wicemarszałek Senatu Gabrielę Morawską-Stanecką oraz senatora Wojciecha Koniecznego. Rozenek i Morawska-Stanecka już od dłuższego czasu są skonfliktowani z Włodzimierzem Czarzastym, który obok Roberta Biedronia rządzi w Nowej Lewicy. Nie zgadzają się na jego politykę kadrową i m.in. zawieszanie członków partii, którzy nie zgadzają się z wicemarszałkiem Sejmu. Taki los spotkał europosła Marka Balta, który przed wyborami przewodniczącego Nowej Lewicy w woj. śląskim został po raz drugi zawieszony w strukturach partyjnych.

Rozenek chciał walczyć o fotel przewodniczącego partii Nowej Lewicy, ale... Czarzasty i Biedroń nie przyjęli go do struktur partyjnych. Gabriela Morawska-Stanecka po zawirowaniach przy wyborach w województwie śląskim nie została delegatem swojego regionu i ostatecznie nie brała udziału w tym wydarzeniu. - Włodzimierz Czarzasty powiedział, że mnie odstrzeli, no i odstrzelił - powiedziała wicemarszałek Senatu w rozmowie z Gazetą Wyborczą.  Nazwa nowego koła to Polska Partia Socjalistyczna. Do wspomnianej trójki dołączyli również: Joanna Senyszyn i Robert Kwiatkowski. Tym samym Nowa Lewica nie ma już żadnego senatora oraz traci trzech posłów. Senyszyn od dłuższego czasu krytykuje publicznie działalność Włodzimierza Czarzastego. 

Gabriela Morawska-Stanecka była w środę gościem w programie "Rozmowa Piaseckiego" na antenie TVN24. Zapytana o to, kiedy zaczęła myśleć o odejściu i kogo to wina, odpowiedziała -  Nie należę do osób, które można sobie tak łatwo odstrzelić. Nie jestem typem ofiary. Podejmuję niezależne decyzje.  Myślę, że ten cały proces, który następował w naszych głowach, zaczął się jednak zacznie wcześniej.  (...) Oczywiście Włodzimierz Czarzasty - powiedziała wicemarszałek Senatu. 

Już nie przyjęcie Rozenka do partii jedną decyzją jest niemieszczące się w głowie. Myślałam, że w partii takiej jak Lewica ludzie, którzy myślą inaczej jest wartością - skomentowała Morawska-Stanecka na antenie TVN 24.

Zapytana o seksizm odpowiedział - Praktyki, które były stosowane w stosunku do mnie, nazywałabym to jednak seksizmem - i dodała, że w Lewicy brakuje wartości demokratycznych - Można być lojalnym wobec przywódcy nawet słabego. Ale nie można być lojalnym wobec przywódcy nieuczciwego. 

Redaktor Piasecki dopytał o Roberta Biedronia: gdzie był i dlaczego nie wsparł Morawskiej-Staneckiej, która dołączyła do Nowej Lewicy z ramienia Wiosny -  Współtworzyłam Wiosnę. Ja dla Wiosny zrezygnowałam z pracy. Traktowałam ją bardzo osobiście. Robert Biedroń sam powinien sobie odpowiedzieć, gdzie był. Faktem jest, że Robert Biedroń się schował - stwierdziła. Wicemarszałek Senatu zapytana o to, czy Biedroń rozsmakował się w Brukseli i zapomniał o polskiej polityce stwierdziła - Pan to powiedział. Nie zaprzeczam. 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3