Do listy grzechów wypoczywających nad zbiornikami wodnymi w regionie, ratownicy dopisują właśnie kolejny i przestrzegają przed brawurą nad wodą.
Tegoroczny sezon na dąbrowskiej Pogorii rozpoczyna się w cieniu dwóch tragedii, do których doszło w ostatnich dniach. Najpierw śmierć 63-latka, który przyjechał nad zbiornik by popływać, a następnie dramatyczny finał poszukiwań 18-latka, który chciał, wraz ze znajomymi, skorzystać z rowerów wodnych.
Już w czasie nadchodzącego weekendu, będzie można kąpać się pod okiem ratowników, a nad bezpieczeństwem czuwać będą także policjanci.
Najpierw, przez pierwszy tydzień, to będzie sto metrów kąpieliska na Pogorii III, a później 300 metrów. Nad bezpieczeństwem wypoczywających czuwać będzie grupa 15 ratowników.
Andrzej Latosik WOPR Dąbrowa Górnicza
Policjanci i ratownicy przestrzegają szczególnie przed wchodzeniem do wody pod wpływem alkoholu czy innych substancji odurzających. To wyjątkowo niebezpieczne gdyż zaburza właściwą ocenę sytuacji. Podstawowym grzechem wszystkich korzystających z letnich kąpieli jest brawura, która w połączeniu z nieuwagą i brakiem doświadczenia może spowodować fatalne konsekwencje.
Funkcjonariusze przypominają, że osoba, która nie stosuje się do polecenia zarządzającego obszarem wodnym lub upoważnionej przez niego osoby (np. ratownika) i odmawia opuszczenia kąpieliska znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, musi liczyć się z otrzymaniem mandatu w wysokości od 20 do 500 złotych.
Przed startem letniego sezonu warto też przemyśleć zakupy atrakcyjnych czy modnych gadżetów do pływania, szczególnie dla najmłodszych.
Bywa, że dmuchane materace wykonane są z kiepskiej jakości materiałów, pływanie na takim materacu w miejscu, gdzie poziom wody jest nieco wyższy staje się niebezpieczne. ”
Andrzej Latosik WOPR Dąbrowa Górnicza
Wątpliwości i obawy ratowników wzbudzają też… tzw. różowe flamingi. To wszelkie wodne „dmuchańce”, kształtem przypominające zwierzęta albo bajkowe postaci. Ograniczają widoczność, a ratownik może mieć kłopot z oceną, czy dziecko pływające w takim „dmuchańcu” na pewno jest bezpieczne czy też np. nie wpadło do wody.
Według policyjnych statystyk, czerwcu tego roku w Polsce utopiło się 37 osób.