Rosja domaga się wydania Jarosława Aleksiejewa. Czego od bankiera chce rosyjska prokuratura?
Przed sądem okręgowym w Bielsku-Białej ruszył proces ekstradycyjny rosyjskiego bankiera. Podejrzewany jest o defraudacje. Zdaniem obrony, chodzi o sprawy religijne.
Na sali rozpraw stawiło się pięciu świadków obrony. Wśród nich są rodzice Rosjanina, a także osoby, które mają potwierdzić, że Jarosław Aleksiejew jest Świadkiem Jehowy.
- Jak wiemy, Świadkowie Jehowy są prześladowani na terenie Federacji Rosyjskiej. Może to mieć istotne znaczenie jako przesłanka negatywna do ekstradycji do Rosji - mówił Maciej Zaborowski, obrońca Rosjanina.
W Straży Granicznej złożony już został wniosek Aleksiejewa o nadanie mu w Polsce statusu uchodźcy.
- Uzasadnienie jest szerokie, ale główne okoliczności to kwestia prześladowań na terenie Rosji i brak możliwości przeprowadzenia w tym kraju sprawiedliwego i uczciwego procesu – powiedział.
Aleksiejew był poszukiwany wydanym przez Rosję międzynarodowym listem gończym. W swoim kraju został zaocznie aresztowany w ramach sprawy karnej o defraudację. 25 stycznia br. zatrzymała go w Zebrzydowicach polska Straż Graniczna. Został aresztowany, ale na początku maja wyszedł na wolność za kaucją. Zastosowano wobec niego dozór policyjny. W tym tygodniu złoży wniosek o azyl.(PAP)