Restrukturyzacja czy likwidacja? Kontrowersje wokół szpitala w Pyskowicach

Szpital pyskowice

Dawid Płociński

23 lipca 2025

Od lipca 2023 roku toczy się spór o przyszłość szpitala w Pyskowicach. Niedawne połączenie tego szpitala z placówką w Knurowie w jeden Zespół Szpitali Powiatu Gliwickiego wzbudziło ogromne kontrowersje i obawy o los oddziału ginekologiczno-położniczego w Pyskowicach. W odpowiedzi na rosnące napięcia, Manifa Śląska wraz z dr Patrycją Fiegler, przewodniczącą Komisji Zdrowia i Wsparcia Rodziny Powiatu Gliwickiego, wydały oświadczenie, w którym przedstawiają swoją krytykę działań zarządu oraz postulaty dotyczące ratowania placówki.

Co się stało?
W październiku 2023 roku doszło do formalnego połączenia szpitali w Pyskowicach i Knurowie. Zdaniem sygnatariuszek oświadczenia, był to krok prowadzący do powolnej likwidacji szpitala w Pyskowicach. Największym problemem okazało się bezprawne – ich zdaniem – zamknięcie oddziału ginekologiczno-położniczego, które nastąpiło bez zgody Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ). W efekcie lekarze zostali zwolnieni, a pacjentki odsyłane lub zmuszane do korzystania z usług w Knurowie.

Problemy komunikacyjne i brak transparentności

Prezeska Zespołu Szpitali Powiatu Gliwickiego, Magdalena Kot, według oświadczenia, unikała transparentnej komunikacji z radnymi oraz lokalną społecznością. W maju 2025 roku na komisjach twierdziła, że oddział ginekologiczny pozostanie w Pyskowicach, by kilka tygodni później rozpocząć jego likwidację. Radni i mieszkańcy, którzy protestowali przeciwko tym działaniom, spotkali się z milczeniem lub niejasnymi odpowiedziami ze strony zarządu.

Kryzys Ośrodka Zdrowia Kobiety

Otwarty w lipcu 2025 roku Ośrodek Zdrowia Kobiety (OZK) miał być nowoczesną placówką oferującą m.in. wczesną diagnostykę onkologiczną i leczenie niepłodności. Jednak od samego początku boryka się z problemami – brak lekarzy specjalistów, długi czas oczekiwania na wizyty i brak podstawowego sprzętu. Prezeska zwolniła wszystkich lekarzy z oddziału ginekologii, a w OZK pracuje tylko jeden ginekolog, który przyjmuje pacjentki dopiero od końca sierpnia.

Postulaty i apel o zmianę

Manifa Śląska i dr Patrycja Fiegler wzywają do natychmiastowej zmiany zarządu szpitala na osoby kompetentne, niepowiązane politycznie z władzą powiatu. Apelują o przywrócenie pełnej działalności oddziału ginekologicznego i chirurgicznego w Pyskowicach oraz zapewnienie kompleksowej opieki w ramach Ośrodka Zdrowia Kobiety. Podkreślają także, że szpital w Pyskowicach oferuje unikatowe operacje ginekologiczne dostępne na NFZ, które w prywatnych placówkach są bardzo kosztowne.

Co dalej ze szpitalem?

Spór wokół szpitala w Pyskowicach pokazuje, jak decyzje administracyjne i polityczne mogą wpłynąć na dostęp do specjalistycznej opieki medycznej dla lokalnej społeczności. Bezprawne zamykanie oddziałów i brak dialogu z mieszkańcami rodzi frustrację i obawy o przyszłość placówki. Sygnatariuszki oświadczenia podkreślają, że konieczna jest transparentność, rzetelna komunikacja oraz przede wszystkim dbałość o dobro pacjentek i pracowników szpitala.

Oświadczenie Manify Śląskiej i Patrycji Fiegler, przewodniczącej Komisji Zdrowia i Wsparcia Rodziny Powiatu Gliwickiego w sprawie szpitala w Pyskowicach:

Restrukturyzacja, czy zniszczenie szpitala w Pyskowicach?
Od początku lipca 2023 roku zdziałamy obie na rzecz uchronienia szpitala w Pyskowicach przed „restrukturyzacją i konsolidacją|”. W październiku 2023 roku doszło do połączenia szpitali w Pyskowicach i Knurowie w jeden Zespół Szpitali Powiatu Gliwickiego, co okazało się gwoździem do trumny dla szpitala w Pyskowicach. Wobec licznych półprawd, jakie publikowane są od 19.07. 2025 chcemy zdementować wiele informacji i przekazać mieszkańcom prawdziwy obraz wydarzeń.
Wygrana dzięki sprawie szpitala
Na początek przypomnę, że KO w powiecie gliwickim wygrała dzięki sprawie szpitala w Pyskowicach.. W lipcu 2023 roku byli z nami posłowie z Katowic, Zabrza i powiatu gliwickiego. Dziś asystenci pana posła z Zabrza są obecnie w Zarządzie Powiatu największymi orędownikami likwidacji szpitala w Pyskowicach- przekształcenia go na ZOL.
Bezprawne zamknięcie oddziału ginekologicznego w Pyskowicach
Korzystając Z ustawy „O dostępie do informacji publicznej”, wysyłam zapytania do kilku instytucji w sprawie zmian proponowanych przez panią Magdalenę Kot. Była zgoda na przeniesienie porodówki do Knurowa, ale w okresie od 1.12.2024 do 31 maja 2025. Jak podaje Śląski OW NFZ „12 maja 2025 r. wpłynęło pismo od Zespołu Szpitali Powiatu Gliwickiego Sp. z
o.o. informujące o zamiarze połączenia z dniem 1 czerwca 2025 r.:
  • Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala w Pyskowicach z Oddziałem Położniczo- Ginekologicznym Szpitala w Knurowie, ·
  • Oddziału Noworodków Szpitala w Pyskowicach z Oddziałem Noworodków i Wcześniaków Szpitala w Knurowie.
W odpowiedzi udzielonej pismem znak: NFZ12-I WSOZ-I.413.8.19.2025 2025. 224964.IC z 28 maja 2025 r. Świadczeniodawca został poinformowany o zasadach obowiązujących przy połączeniu oddziałów. W następstwie prowadzonej korespondencji 26 czerwca 2025 r. do Śląskiego OW NFZ wpłynęło pismo Zespołu Szpitali Powiatu Gliwickiego Sp. z o.o. stanowiące kontynuację sprawy.
Ze względu na braki stanowić ono będzie przedmiot wyjaśnień prowadzonych ze Świadczeniodawcą”
Szanowni Państwo, oznacza to, że w dniu 30.06.2025 nie ma zgody NFZ na połączenie dwóch oddziałów ginekologicznych. Zwolnienie lekarzy, wyrzucenie pacjentek, odmowa zabiegu w dniu 30.06, przenoszenie sprzętu do Knurowa są działaniem bezprawnym. Wobec danych ujawnionych przez NFZ i działań prezeski, zgłosiłam do NFZ bezprawne zamknięcie pyskowickiej ginekologii i sposób, w jaki potraktowała lekarzy i pacjentów. Wysłałam również informację o zamknięciu ginekologii do Rzecznika Praw Pacjenta. Na szczęście Rzecznik Praw Pacjenta wszczął sprawę z mojego zawiadomienia – pisze Izabela Krzyczkowska z Manify Śląskiej.

Informacje dla radnych, których nie było
Pani prezes w licznych publikacjach po szumnym otwarciu OZK twierdzi, że od maja mówiła lekarzom i radnym, że w czerwcu przenosi ginekologię do Knurowa. Otóż nieprawda- w maju na połączonych komisjach pani prezes utrzymywała, że ginekologia zostaje. Wystarczy przesłuchać materiał. A z czerwcowej sesji, podczas której odbył się protest mieszkańców, pani Kot uciekła po 15 minutach. Radni opozycyjni powtarzali, że pani prezes nie komunikuje się z nimi, a na pytania podczas sesji odpowiada sloganami. Nawet pan Starosta, Dawid Rams w końcu przyznał, że istnieją trudności komunikacyjne między prezeską a radnymi. W ostatnich wywiadach padła jedna ważna informacja- że od jesieni 2023 roku była w planie likwidacja szpitala w Pyskowicach i tylko temu miało służyć połączenie spółek. Po co tak długi czas obie ekipy okłamywały społeczność lokalną?
Pani prezes Kot i Starosta realizują program zamykania szpitala w Pyskowicach zaproponowany jeszcze przez prezesa Sobczaka- ZOL , doprowadzenie do zwolnienia się chirurgów, zawieszenie chirurgii, co doprowadza do kolejnych długów i likwidacja oddziałów dublujących się z Knurowem. Taki plagiat.
Bulwersująca sprawa Ośrodka Zdrowia Kobiety
W całej sprawie to właśnie kwestia Ośrodka Zdrowia Kobiety jest najbardziej bulwersująca. Ośrodek otwarto w dniu 19.07.2025, choć pani prezes dwa tygodnie wcześniej wyrzuciła lekarzy i pielęgniarki z ginekologii i tworzy tam oddział zolowy (ten, na który otrzymała dotację z KPO).
Jednak zakres działania OZK daleki jest od październikowych deklaracji. Miała być wczesna diagnostyka onkologiczna nowotworów ginekologicznych i tarczycy oraz leczenie niepłodności, poradnia prenatalną i poradnia dla kobiet po poronieniach. Będziemy bacznie obserwować działania OZK. Jeszcze w marcu pani prezes zapewniała, że ginekologia w Pyskowicach będzie wsparciem dla tego ośrodka. A w maju prezeska mówiła radnym, że nie planuje likwidacji ginekologii w Pyskowicach.
Drodzy Czytelnicy, wyobraźcie sobie, że 15.05 w piśmie do Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach, prezeska pisze, że w związku z planem reorganizacji struktury Zespołu Szpitali Powiatu Gliwickiego rozważa przeniesienie Oddziału Onkologii z Knurowa do Pyskowic. W tym samym czasie wysyła do NFZ zapowiedź łączenia dwóch oddziałów ginekologicznych w siedzibą w Knurowie, czyli de facto likwidacji ginekologii w Pyskowicach. Lekarze w tym czasie otrzymują pismo z taką samą zapowiedzią. Co ciekawe prezeska nie zamierza nawiązywać współpracy z Instytutem z zakresie pozyskania kadry, przekazywania doświadczeń, cy pomocy dla pacjentek.
Chodzi jej jedynie o opinie i poparcie dla tej koncepcji. Instytut odpowiada, że wspiera ideę poprawienia diagnostyki, ale ze względu na brak informacji o szczegółach reorganizacji struktury obu szpitali nie może odnieść się do koncepcji przeniesienia Onkologii z Knurowa do Pyskowic. Pani prezes nie potrafiła uzasadnić swojego wniosku. Co więcej ani NFZ ani Urząd Wojewódzki nic nie wiedzą o planach utworzenia Ośrodka Zdrowia Kobiety w Pyskowicach. W jaki sposób ma działać Ośrodek Zdrowia Kobiety bez oddziału ginekologicznego? To zagadka. Zdaniem pani prezes, to lekarz będzie kierował dalej pacjentkę. Gdzie, jak nie ma oddziału, a oddziały onkologiczne w sąsiednich miastach są przepełnione

Skandal tuż po otwarciu Ośrodka Zdrowia Kobiety -brak dostępności poradni.
Pani prezes i oficjalni goście z wielkim hukiem otworzyli 19.07 OZK. Już w poniedziałek 21.07 rano dzwoniłam do Ośrodka, aby zapisać się na badania: USG piersi, tarczycy i test na HPV. Czego się dowiedziałam, że zapisy na wizyty są od 28 sierpnia, pani rejestratorka nie wie ilu lekarzy pracuje w poradni. Decyzją pani prezes ma zapisywać pacjentki najwcześniej na 28.08.
Przypominam, ze OZK miało być dostępne dla kobiet z ulicy, z krótkim terminem umówienia badań. Okazuje się, że już pierwszego dnia OZK nie działa. Zadzwoniłam do NFZ . Tam nic nie wiedzą, że placówka mimo otwarcia nie działa. Kazali mi napisać skargę. Piszę skargę. Warto przypomnieć, ze prezeska 30.06 wyrzuciła wszystkich ginekologów. Kto ma tam pracować? Nie ma w OZK nawet głowicy do USG piersi. Żarty z pacjentek onkologicznych są haniebne. OZK w Pyskowicach to oszustwo. Jest raptem jeden ginekolog, który będzie przyjmował pacjentki od
28.08. Nie ma endokrynologa, specjalisty od chorób piersi, chirurga i onkologa, Nie da się o tym spokojnie mówić. Tym oszustwem pani prezes przesadziła- mówi wściekła Izabela Krzyczkowska z Manify Śląskiej, a przy okazji pacjentka szpitala w Pyskowicach.
Dlaczego warto uratować ginekologię w Pyskowicach?
„W szpitalu w Pyskowicach przeprowadzane są unikatowe operacje ginekologiczne, np.: z zakresu endometriozy, nietrzymania moczu (taśmy podcewkowe), plastyki pochwy, korekcji uszkodzeń poporodowych. Świadczenia otrzymywała pacjentka na NFZ. W prywatnych klinikach takie operacje są bardzo drogie”-
Ratunkiem dla szpitala jest natychmiastowa zmiana prezesa, prekurenta, Rady Nadzorczej na osoby kompetentne, które nie mają powiązań politycznych z władzą w powiecie. Absolutną podstawą jest odzyskanie ginekologii i chirurgii w Pyskowicach i zapewnienie pacjentkom OZK pełnych świadczeń ginekologiczno-onkologicznych. Konieczna jest naprawa wizerunku szpitala jako spokojnego miejsca pracy -zauważa dr Fiegler.
Izabela Krzyczkowska, Manifa Śląska
dr Patrycja Fiegler, ginekolog i Przewodnicząca Komisji Zdrowia i Wsparcia Rodziny Powiatu Gliwickiego

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3