W całym kraju poziom bezrobocia wynosi 5,6 procent. Na Śląsku? Już tylko 4,2. Rok temu wskaźnik wynosił 4,9. To bardzo dobre dane z rynku pracy. Ale i zagrożenie.
Najniższe bezrobocie w naszym województwie notują Tychy i Katowice – poniżej 3 procent. Na drugim biegunie znajdują się Bytom i Sosnowiec – powyżej 6.
Osób zarejestrowanych przez powiatowe urzędy pracy w naszym regionie jest niespełna 82 tysiące. Na dodatek, jak informuje Ministerstwo Pracy – ta liczba cały czas spada. W porównaniu z marcem o 0,3 procent. Niestety - pracodawcy mają coraz większy kłopot z pracownikami, których jak mówią po prostu nie ma na rynku. Ratują się zatrudnianiem ludzi zza wschodniej granicy, głównie z Ukrainy.
Stopa bezrobocia w najbliższych miesiącach powinna kontynuować spadek ze względu na wzrost aktywności gospodarczej podmiotów w branżach zależnych od warunków pogodowych - myślę tu o budownictwie. I zgodnie z naszymi szacunkami w okresie letnim, w czasie szczytu prac sezonowych powinna spaść do poziomu 5,1 proc. Będzie to absolutnie rekordowy poziom bezrobocia”
Mówi Elżbieta Rafalska - Minister Pracy
Dodatkowo ważna informacja nadeszła z Brukseli. Komisja Europejska podniosła dla Polski prognozy wzrostu gospodarczego na najbliższe dwa lata. W tym roku dynamika PKB ma wynieść 4,2 proc., natomiast w przyszłym 3,6 proc. Polskie PKB będzie rosło szybciej. W efekcie możliwe jest dalszy spadek stopy bezrobocia. Przy okazji rośnie presja inflacyjna. Ostatni miesiąc był pod tym względem rekordowy. Stopa inflacji wzrosła do poziomu 2,2 – to poziom nie notowany od 8 lat.
Mieszkańcy Śląska i Zagłębia mają się zatem z czego cieszyć, ale przy okazji muszą się martwić. (PAP)