Kryzys w Polskiej Grupie Górniczej trwa. 12 stycznia to początek referendum strajkowego i kolejne spotkanie związkowców z zarządem spółki. Tymczasem Sierpień 80 pyta premiera o plan szybszej likwidacji kopalń w Polsce.
W poniedziałek, 10 stycznia w siedzibie Polskiej Grupy Górniczej odbyło się spotkanie przedstawicieli związków zawodowych z zarządem spółki. Jeszcze przed spotkaniem lider górniczej Solidarności Bogusław Hutek nie ukrywał, że nie jest pozytywnie nastawiony do rozmów. Stwierdził, że cele strony społecznej nie zmieniły się. Związki przy PGG domagają się średniego wynagrodzenia w spółce na poziomie 8200 złotych brutto oraz wypłacenia rekompensat za pracę w dodatkowe dni.
Spotkanie rozpoczęło się o 11:00 i trwało prawie dwie godziny, ale już po niecałej godzinie dowiedzieliśmy się, że do porozumienia nie dojdzie. Pani mediator udało się namówić związkowców do kolejnego spotkania, które zostało zaplanowane na środę godzinę 12:00. Związkowcy zgodzili się na to, ale nie wycofują się z harmonogramu, który przyjęli w ubiegłym tygodniu.
Nie zatrzymuje to żadnego biegu. Jutro masówki, w środę i czwartek referendum strajkowe. Poczekamy do środy, do 12:00. Chcemy porozumienia, bo nie chcemy ciągnąć tych ludzi po torach - powiedział po spotkaniu Bogusław Hutek z górniczej Solidarności.
Rafał Jedwabny z WZZ "Sierpień 80" nie ukrywał, że druga strona nie przedstawiła coś nowego - Trudno powiedzieć, że coś nowego pojawiło się. Zarząd poprosił nas o dwa dni. Mamy nadzieję, że ktoś przyjdzie w końcu po rozum do głowy - stwierdził.
My swoje cele mamy przed sobą. Zarząd musi wiedzieć, że najwyższe dobro tej firmy to są ludzie - dodał Jerzy Demski z ZZ Pracowników Dołowych.
Prezes Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Rogala nie chciał zdradzać szczegółów rozmowy. Ograniczył się do krótkiego komunikatu - Za nami bardzo trudny dzień negocjacji. Bardzo dużo argumentów, faktów, liczb. Utrzymaliśmy te negocjacje dalej - powiedział Rogala i dodał, że ma nadzieje na osiągnięcie porozumienia.
Zgodnie z harmonogramem przyjętym w ubiegłym tygodniu przez komitet protestacyjno-strajkowy w PGG, przed zmianą A na wszystkich kopalniach należących do spółki, rozpoczęły się masowe akcje informacyjne przed referendum, tzw. masówki. Związkowcy wytłumaczyli górnikom stan negocjacji z zarządem i stroną rządową oraz wytłumaczyli zasady referendum, które rusza dzisiaj, tj. 12 stycznia.
Również we wtorek WZZ "Sierpień 80" poinformował podczas akcji informacyjnej, że rząd wraz ze spółkami węglowymi ma planować.... szybszą likwidację kopalń niż przewiduje plan przyjęty w "Umowie Społecznej". Związek wystosował list do premiera Mateusza Morawieckiego w tej sprawie.
Według informacji docierających do Związku, polecenie takie miały otrzymać wszystkie spółki węglowe, a więc PGG, Tauron Wydobycie i Węglokoks Kraj. W poleceniu tym, MAP miał zobowiązać zarządy spółek do przygotowania planów skrócenia żywotności kopalń, o kilka lub nawet kilkanaście lat, w stosunku do tego co zostało zagwarantowane w Umowie Społecznej.
Zwracamy się do Pana Premiera z wnioskiem, o pilną odpowiedź na pytanie, czy to prawda? Zwracamy się też z pytaniem, czy toczą się jakieś poufne rozmowy w tej sprawie z Komisją Europejską, i czy to jej zalecenia, wykonuje w tej sprawie MAP. Sprawa jest szczególnie bulwersująca w czasie nadchodzącego światowego kryzysu energetycznego, który szczególnie dotkliwie, uderzy w Polskę i inne kraje europejskie. W czasie drastycznego wzrostu cen energii i surowców energetycznych, w tym głównie gazu, skutkiem czego jest ubożenie społeczeństw europejskich, tego typu działania, byłyby skrajnie nieodpowiedzialne. Już teraz Polska cierpi na niedobór surowców do produkcji energii, a stan ten w najbliższych latach będzie ulegał pogorszeniu, na skutek szkodliwej polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Pośpieszna likwidacja własnej bazy surowcowej, całkowicie uzależniłaby nasz kraj od importu energii i surowców do jej produkcji, głównie od rosyjskiego drożejącego gazu. Pozbycie się własnych surowców, skazałoby także naszych obywateli na drastyczne ubóstwo, wynikające z lawinowo rosnących cen energii i gazu, czego już dziś doświadczamy - czytamy w liście podpisanym przez lidera Sierpnia 80, Bogusława Ziętka.
Rzecznik Ministerstwa Aktywów Państwowych poinformował reporterkę Radia Zet, Darię Klimzę, że to nieprawdziwe informacje i ta sytuacja "godzi w interesy gospodarcze kraju", Tymczasem minister i wicepremier Jacek Sasin we wtorek w TVP unikał mówienia o sytuacji w PGG, skupiając się na pakiecie klimatycznym i jego kosztach. - Fit for 55 to cofnięcie Polski w rozwoju w stosunku do Europy Zachodniej oraz pauperyzacja polskiego społeczeństwa - mówił wicepremier Sasin w programie Gość Wiadomości.
Warunkiem przeprowadzenia strajku w ramach sporu zbiorowego jest uzyskanie akceptacji ze strony pracowników w toku referendum strajkowego. Strajk zakładowy ogłasza organizacja związkowa po uzyskaniu zgody większości głosujących pracowników, jeżeli w głosowaniu wzięło udział co najmniej 50% pracowników.
Referendum potrwa do czwartku. Na środę zaplanowane jest również kolejne spotkanie w PGG. Związkowcy mają wówczas otrzymać ostateczną odpowiedź na swoje żądania. Referendum to nie koniec. Według zapowiedzi związkowców brak porozumienia w środę doprowadzi do blokady wysyłki węgla z kopalń do elektrowni począwszy od 17 stycznia. Blokada będzie bezterminowa.