W Beskidach czuć już zbliżającą się zimę. W wyższych partiach gór w sobotę rano termometry wskazywały kilka stopni mrozu. Leży tam ok. 2 cm śniegu. Warunki na szlakach turystycznych są trudne. Występują oblodzenia – poinformował ratownik dyżurny GOPR Łukasz Skwara.
„Na Hali Miziowej było -7 st. C. Leży tam ok. 2 cm śniegu. Na Markowych Szczawinach temperatura wynosiła -6 st. C. Jest śnieg. W Szczyrku było 0 st. Rano przebijało się słońce, ale zachmurzenie było jednak dość duże. Wiatr słaby. Dobra i bardzo dobra jest widoczność. W rejonie Babiej Góry i Pilska jest jednak ona ograniczona do 250 m. Tam pojawiają się też oblodzenia na szlakach” – powiedział Skwara.
Ratownicy GOPR zaapelowali do wybierających się w góry, aby odpowiednio się ubrali. Niezbędne są solidne buty i nieprzemakalna kurtka. Na szlakach należy zachować ostrożność szczególnie przy schodzeniu. Należy pamiętać, że pogoda może się szybko zmieniać. Niezbędny jest także naładowany telefon komórkowy z aplikacją „Ratunek”, która jest przydatna, jeśli wystąpi potrzeba wezwania pomocy.
Skwara dodał, że ośrodki narciarskie rozpoczęły już naśnieżanie górnych odcinków tras. Tak jest w rejonie Małego Skrzycznego i Zbójnickiej Kopy w Szczyrk Mountain Resort oraz na określanym mianem „beskidzkiego lodowca” Białym Krzyżu na Przełęczy Salmopolskiej. „Widać już, że armatki i lance powoli starują” – powiedział ratownik.
Otwarcie sezonu narciarskiego w SMR planowane jest na 13 grudnia. Ośrodek na Białym Krzyżu nie wskazał daty.
GOPR w razie wypadku można wezwać pod bezpłatnym numerem telefonu alarmowego: 985 lub 601 100 300. (PAP)