Ratownicy zostawili rannego 60-latka na pastwę losu?

Sm 02

Redakcja

7 marca 2020

Jak donosi portal Kulturalne Zawiercie sytuacja z rannym 60-latkiem, którego uratowała zawierciańska Straż Miejska ma dłuższą, bardziej przykrą historię. Rannego mężczyznę zauważyły dwie 15-latki. Okazało się, że ma złamaną nogę. Dziewczyny wezwały karetkę... na którą trzeba było długo czekać.

Według portalu Kulturalne Zawiercie nastolatki musiały czekać na karetkę ponad pół godziny. Ratownicy medyczni jednak nie pomogli 60-latkowi ze złamaną nogą.

Ratownicy jednak stwierdzili, iż mężczyzna musi udać się do przychodni sam i oni mu nie pomogą (pani doktor z karetki stwierdziła, że noga ma owrzodzenia i oni nie są w stanie udzielić mu pomocy). Karetka odjechała - opisuje KulturalneZawiercie.pl

Strażnicy Miejscy zostali wezwani po kilku godzinach, gdy jedna z nastolatek ponownie przechodziła tą samą drogą, a mężczyzna wciąż tam leżał. W trakcie rozmowy ze strażnikami miejskimi mężczyzna stracił przytomność.

[CZYTAJ TAKŻE: Tychy: Potrącenie pieszego na Katowickiej!]

Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli resuscytację. Po przyjeździe karetki reanimację przejęli ratownicy pogotowia. Starania okazały się skuteczne. Mężczyźnie udało się przywrócić funkcje życiowe. Został przewieziony do szpitala.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3