Częstochowscy radni SLD żądają wyjaśnień w sprawie budowy zakładu który miałby produkować paliwo RDF. Największe zastrzeżenia mają co do lokalizacji. Instalacja ma stanąć zaledwie 2 km od centrum miasta. Paliwo RDF to zmielone odpady.
Radni nie chcą budowy instalacji do produkcji paliwa alternatywnego przy ul. Dojazdowej. Żądają wyjaśnień od instytucji państwowych. Te stwierdziły, że nie ma potrzeby oceny oddziaływania na środowisko - donosi portal wczestochowie.pl
[CZYTAJ TAKŻE: 10 lat dla podpalacza kamienic w Czerwionce-Leszczynach?!]
Organy państwowe nie widzą przeszkód, żeby ta inwestycja powstała. My widzimy, dlatego prezydent Częstochowy wystąpił o decyzję środowiskową. Reakcja inwestora była taka, że zaskarżył ją do Samorządowego Kolegium Odwoławczego - twierdzi Sebastian Trzeszkowski, radny SLD
"Mając na względzie charakter i skalę oddziaływania, zastosowane rozwiązania i technologie oraz przy założeniu realizacji określonych w sentencji warunków stwierdza się brak możliwości znaczącego oddziaływania na pozostające w zasięgu oddziaływania jednolite części wód i nie stwierdza się negatywnego oddziaływania przedmiotowego przedsięwzięcia, na realizację celów środowiskowych..." - czytamy w opinii wydanej przez RZGW w Poznaniu.
Podobne zdanie ma Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach. Jak przytacza portal wczestochowie.pl w opinii można znaleźć takie zdanie: - "oddziaływanie planowanej inwestycji pod względem emisji hałasu nie będzie miało niekorzystnego wpływu na zdrowie i życie ludzi".
Radni twierdzą, że RDOŚ nie zakłada wzrostu hałasu przez zwiększony ruch pojazdów ciężarowych. Wyrażają swoje obawy, że instytucje lekceważą problem i nie dbają o dobro mieszkańców.
Radni SLD nie wyrażają zgody na to, aby taka inwestycja stanęła 300 metrów od zabudowań. Jak podkreślają odpady trzeba przetwarzać, ale nie w tym miejscu. Dlatego dziś wysłano pismo, w których domagają się wyjaśnień i ponownej analizy sprawy. Przeciwni są również mieszkańcy okolicy, gdzie miałaby powstać inwestycja.