Bożena Wojciechowska-Zbylut to radna Rady Miasta Świętochłowice. Pracuje też jako nauczycielka I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kochanowskiego w tymże mieście. Otrzymaliśmy nagrania, na którym radna prowadzi polityczną agitację podczas zajęć online z uczniami.
Tuż po zakończeniu zdalnej lekcji matematyki w I Liceum Ogólnokształcącym im. Jana Kochanowskiego, którą prowadziła Bożena Wojciechowska-Zbylut, temat królowej nauk zszedł na dalszy plan. Nauczycielka, a zarazem radna Rady Miasta w Świętochłowicach, postanowiła wyrazić swoją opinię na temat Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej.
- Mogliście wtedy pracować za cztery pięćdziesiąt. Stawka godzinowa taka wtedy była. Płaca minimalna była taka, że nie dało się za nią wyżyć – słyszymy na nagraniu nauczycielkę, która nawiązuje do rządów PO-PSL.
Następnie Bożena Wojciechowska-Zbylut zaznacza, że aktualnie stawka godzinowa jest trzykrotnie wyższa i obawia się, że po wygranej PO wrócą gorsze płace.
- To jest partia władzy, partia wyprowadzania pieniędzy, partia kolesiów – mówi radna Rady Miasta w Świętochłowicach o Platformie Obywatelskiej.
Jeden z uczniów zauważa, że aktualny rząd wprowadza „bezsensowne podatki". Wojciechowska-Zbylut zgadza się z jego opinią, ale zaznacza, że Zjednoczona Prawica jest w trudnej sytuacji, m.in. z powodu pandemii.
Następnie zaznacza, że nie jest fanem ani jednej partii, ani drugiej, lecz Świętochłowice jako miasto powinno układać się z partią rządzącą.
Jeżeli miasto ma mieć dobre możliwości rozwojowe, to z partiami trzeba się układać”
stwierdza radna miasta.
Następnie nauczycielka powraca do kwestii gospodarczych. - Pamiętajcie o tym, że teraz macie stawkę godzinową trzy razy taką jak za PO. Stawka minimalna dużo wyższa (...) Naprawdę uważam, że w dziedzinie budżetowej, myślę że bardzo zmieniło się na plus. - mówi Wojciechowska-Zbylut.
Wojciechowska-Zbylut przyznaje, że w trudnej sytuacji znaleźli się przedsiębiorcy. Głównie przez pandemię. Ale za PO mieli się lepiej - PO było partią biznesu, partią elit. Wtedy oni mieli dobrze. Zrobili przekręty, patologie kwitły, były afery za aferami i nikt się normalnym człowiekiem nie przejął.
- Było ogólne pozwolenie dla patologii – podsumowuje radna.
Nauczycielka z I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kochanowskiego podkreśla na nagraniu, że to jest jej opinia, którą może publicznie ogłosić np. na lekcji WOS-u.
Według art. 6 Karty Nauczyciela jednym z podstawowych obowiązków nauczyciela jest: kształcić i wychowywać młodzież w umiłowaniu Ojczyzny, w poszanowaniu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w atmosferze wolności sumienia i szacunku dla każdego człowieka – oraz - dbać o kształtowanie u uczniów postaw moralnych i obywatelskich zgodnie z ideą demokracji, pokoju i przyjaźni między ludźmi różnych narodów, ras i światopoglądów.
Według komunikatu Kuratorium Oświaty z października 2018 roku „Prezentacja własnych poglądów politycznych na lekcjach (a tym bardziej agitacja wyborcza)” narusza powyższy zapis z Karty Nauczyciela.
Natomiast art. 86 ust. 1 Prawa oświatowego zakazuje w publicznych szkołach działania partii politycznych i organizacji politycznych.
Zwróciliśmy się do dyrektora szkoły pana Mariusza Szeremety w celu uzyskania komentarza. Dyrektor potwierdził, że otrzymał informację o tym zdarzeniu, ale nie dostarczono mu jeszcze materiału nagranego podczas lekcji - Nikogo nie chcę skrzywdzić czy osądzać. Czekam na materiał, aby móc podjąć jakąś decyzję - mówi Mariusz Szeremeta, dyrektor I LO im. Jana Kochanowskiego.